Episodes
-
I rzekł król: «Co uczyniono, aby uczcić i wsławić za to Mardocheusza?» I odpowiedzieli królowi dworzanie, którzy mu usługiwali: «Nie uczyniono dla niego zupełnie nic» (Estery 6:3)
-
bo prawy siedmiokroć upadnie i wstanie,
a występni w nieszczęściu upadną
Przysłów, rozdział 24, werset 16 -
Missing episodes?
-
Mimo tego opanował się Haman i poszedł do domu (...)
Księga Estery, rozdział 5, werset 10 -
Ręka leniwa sprowadza ubóstwo,
ręka zaś pilnych wzbogaca.
Księga Przysłów, rozdział 10, werset 4 -
24 rozdział Ewangelii Łukasza to ostatni rozdział tej Ewangelii.
Pierwszy werset mówi o tym, że grupa kobiet poszła w pierwszym dniu tygodnia do grobu Jezusa, aby go przygotować do pogrzebu. Tu może od razu wyjaśnienie - pierwszy dzień tygodnia dla Żydów w tamtych czasach to niedziela. Jezus został wprawdzie pogrzebany w piątek wieczorem. Niedługo potem rozpoczęła się sobota, czyli dzień w którym według przepisów nie wolno było pracować. Jak jednak mówi pierwszy werset 22 rozdziału Ewangelii Łukasza kobiety te poszły skoro świt. Czyli przy pierwszej nadarzającej się okazji. To właśnie one pierwsze otrzymały informację o zmartwychwstaniu i polecenie aby to przekazać pozostałym 11 wiernym apostołom. Kobiety przekazały tą informację, ale uwierzono im. W wersecie 11 czytamy:
“Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary.” (Łuk 24:11).
W tamtych czasach świadectwo kobiety nie cieszyło się wielkim powarzaniem. Wygląda na to, że taki sposób myślenia mieli też apostołowie. W audycji 10 omawiałem Ewangelię Jana rozdział 4. Jezus rozmawiał tam z Samarytanką. Jego uczniów nie zdziwiła narodowość, ale płeć. W Jana 4:27 czytamy:
“Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą”.
Jak jednak widać aniołowie nie mieli takich uprzedzeń i przekazali tą informację kobietom. Później apostołowie musieli zmienić swoje podejście do tych kobiet, gdy pojawili się inni świadkowie, ale o tym za chwilę.
Ten rozdział zaczyna się od rozpadu zboru chrześcijańskiego, a kończy się jego umocnieniem. Uczniowie Jezusa wprawdzie dostali informację o jego zmartwychwstaniu ale zaczęli się rozchodzić. Łukasz opowiada o dwóch, którzy poszli do wsi Emaus oddalonej od Jerozolimy jakieś 10 km. Jednym z powodów tego rozpadu były niespełnione oczekiwania, opowiadają o tym w Łukasza rozdziale 24, a wersetach 20 i 21:
“jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela.” (Łukasza 24:20, 21)
Zobaczmy nam pan Jezus kojarzy się chyba wyłącznie w sposób religijny, ale oni oczekiwali wyzwolenia Izraela, czyli czegoś politycznego. Izrael był pod władzą Rzymian, a ci dwaj uczniowie oczekiwali, że Jezus wyzwoli Izraela, wygodni Rzymian i doprowadzi do niepodległości. Jak wiadomo zawiedli się. Co zrobił Jezus, zaczął im tłumaczyć, że ich oczekiwania były bezpodstawne. W wersetach od 25 do 27 czytamy:
“25 Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! 26 Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» 27 I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.” (Łukasza 24:25-27)
Jezus pojawia się później także wobec całej dużej grupy i ten rozdział się kończy słowami:
“52 Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, 53 gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga.” (Łukasza 24:52, 53).
Czego można się nauczyć z Łukasza rozdziału 24? Po pierwsze można ufać kobietom. Dziś chyba nie ma z tym problemów, ale warto to może przypomnieć. Po drugie jeżeli ktoś ma oczekiwania oparte na błędnych przesłankach to na pewno się zawiedzie.
Dziękuję wam za wysłuchanie. Oczywiście zachęcam do przeczytania tego rozdziału w całości. W notatkach będą link do trzech różnych przekładów Pisma Świętego gdybyście nie mieli Biblii papierowej. Ja jeszcze raz dziękuję za wysłuchanie i zapraszam do kolejnej audycji za tydzień.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=339
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Lukasza/24/11
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/%C5%81ukasza/24/ -
Ewangelia Jana jest inna niż trzy poprzednie. Mateusz, Łukasz i Marek opisują ostatnią wieczerzę w jednym rozdziale. Inaczej robi Jan. Zaczyna opis spotkania Jezusa z uczniami już w rozdziale 13 i kontynuuje aż do rozdziału 17. Tak więc w tych pięciu rozdziałach 13, 14, 15, 16 oraz 17 mamy mnóstwo informacji o tym co się wydarzyło podczas ostatniej wieczerzy, o czym nie wspomnieli trzej poprzedni ewangeliści. Np. cały rozdział 15 o którym dziś będę mówić poświęcony jest temu co Jezus powiedział 11 wiernym apostołom.
W pierwszym wersecie Jezus mówi o tym, że jest krzewem winnym, Jego Ojciec jest ogrodnikiem, a uczniowie gałęziami. W wersecie drugim czytamy co się dzieje z gałęziami:
“Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.” (Jana 15:2)
Uzależniono tutaj pozostawanie w krzewie winnym w łączności z Jezusem od przynoszenia owoców. Jezus wprawdzie nie mówi czym jest to “wydawanie owoców”, ale dalej w wersecie 10 chyba właśnie do tego nawiązuje:
“Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.” (Jana 15:10)
Później Jezus wypowiada słowa, które najbardziej lubię. W wersecie 15 mówi o zmianie relacji pomiędzy nim, a uczniami. Czytamy tam:
“Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (Jana 15:15).
Jezus jest Panem i może rozkazywać, ale darzy swoich uczniów takim zaufaniem, że zamiast sługami stają się jego przyjaciółmi. A przecież przed jego uczniowie nie byli doskonali, tej samej nocy podczas ostatniej wieczerzy kłócili się o to, kto z nich jest najważniejszy.
Później przestrzega ich w wersecie 20:
“Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana". Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać” (Jana 15:20).
Inaczej mówiąc ludzie mieli słuchać i zachowywać słowa uczniów Jezusa, ale mieli oni (uczniowie Jezusa) też być prześladowani.
Tyle może krótkiego omówienia. Teraz powiedzmy kilka słów o Biblii Wujka. Jakub Wujek był jezuitą, który opracował przekład całej Biblii. Przekład ukazał się już po jego śmierci 25 sierpnia 1599 roku. Pełna nazwa to: “Biblia to jest Księgi Starego y Nowego Przymierza według Łacińskiego przekładu starego, w kościele powszechnym przyjętego, na Polski ięzyk z nowu z pilnością przełożone, z dokładaniem textu Żydowskiego y Greckiego, y z wykładem Katholickim, trudnieyszych miejsc, do obrony wiary swiętej powszechnej przeciw kacerstwóm tych czasów należących: przez D. Iakuba Wuyka z Wągrowca, Theologa Societatis Iesu”. Może teraz rozumiecie dlaczego ludzie wolą posługiwać się krótką nazwą “Biblia Wujka” zamiast pełną nazwą, którą przed chwilą przeczytałem. W tej pełnej nazwie wyjaśniono, że ten przekład Biblii powstał w celu walki z kacerstwem czyli innowiercami. Chodziło oczywiście o protestantów, którzy od 1563 mieli Biblię brzeską, a w 1632 Biblię gdańską. Może teraz kilka słów o nazwach tych przekładów. Biblie nazwywa się w skrócie od nazwiska głównego tłumacza, jak np. Biblia Wujka, Biblia Kowalskiego albo od miejsca np. Biblia brzeska, Biblia gdańska czy Biblia warszawska. Biblie katolickie mają dodatkowo opórcz tekstu biblijnego także wyjaśnienia. Tą tradycję rozpoczął chyba właśnie Jakub Wujek w swoim przekładzie. Jego Biblia nie była jednak oparta na językach oryginalnych, ale na łacińskiej Wulgacie, czyli średniowiecznym przekładzie łacińskim. Pierwszą katolicką biblią opartą na językach oryginalnych jest Biblia Tysiąclecia. Biblia Wujka była oficjalnych przekładem katolickim przez trzy wieki i została zastąpiona właśnie Biblią Tysiąclecia. Może teraz kilka wersetów w tym starym przekładzie. Będę najpierw czytał werset z Biblii Wujka, a potem ten sam fragment z Biblii Tysiąclecia. Posłuchajcie więc.
Werset pierwszy:
“Jam jest winna macica prawdziwa: a Ociec mój jest oraczem.”
“Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia”
Werset drugi:
“Wszelką latorośl która we mnie nie rodzi owocu odetnie ją; wszelką która rodzi owoc, tę ochędorzy, aby obfitszy owoc przynosiła.”
“Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.”
Werset szósty:
“Jeśliby kto we mnie nie trwał, precz wyrzucon będzie jako latorośl, i uschnie, i zbiorą ją, i do ognia wrucą, i gore.”
“Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.”
Jak widać jest w przekładzie Wujka sporo archaizmów. I teraz może jedna uwaga. W sklepach można kupić Biblię Wujka, ale najczęściej jest to uwspółcześniony przekład. Czyli bez tych archaizmów jak “macica”, “gore” itp.
Tyle może na temat Jana 15 rozdziału oraz bardzo starego przekładu, czyli Biblii Wujka z 1599 roku. Gdy to nagrywam jest 25 sierpnia, a właśnie 25 sierpnia 1599 roku wydano przekład zwany Biblią Wujka.
Jak zwykle zachęcam do przeczytania całego rozdziału 15. Jeżeli będziecie mieć więcej czasu. To warto przeczytać rozdziały od 13 do 17, bo to jest całość tego wszystkiego co Jezus powiedział podczas ostatniej wieczerzy.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=354
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Jana/15/1
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/jana/15/ -
Religie chrześcijańskie różnią się nie tylko w kwestii interpretacji Pisma Świętego, ale także w kwestii tego czy dana księga powinna być częścią Biblii czy też nie.
Dziś znów będzie trochę historii Biblii, a szczególnie księgi, którą zwykle zwie się “Listem Jakuba”.
Po pierwsze kto był jej autorem? Apostoł Jakub znany jako Jakub mniejszy, czy Jakub, brat Jezusa? A po drugie czy należy się jej (tej księdze) miejsce w Biblii? Martin Luter uważał, że nie i określał ten list jako “słomiany list” czyli o małej wartości.
Zajmijmy się najpierw autorstwem. Zaraz na początku listu autor przedstawia się jako Jakub, ale poza tym nie wiemy o nim nic pewnego. Może więc przypomnę, że w Nowym Testamencie jest przynajmniej 3 Jakubów. Najbardziej znany jest chyba apostoł Jakub, brat Jana, a syn Zebedeusza. Jest też drugi Jakub, syn Alfeusza. Ten pierwszy Jakub zginął dość szybko po śmierci Jezusa, tak więc raczej nie mógł napisać Listu Jakuba. Pozostaje jednak ten drugi Jakub czasami określany jako Jakub mniejszy, nie w sensie wzrostu, ale mniejszy pod względem ważności. Trzecim Jakubem jest brat Jezusa. Wymieniają go Ewangelię jako najstarszego z czterech braci, których miał Jezus. Apostoł Paweł wspomniał, że po zmartwychwstaniu Jezus mu się ukazał i nazywał go “bratem Pana” oraz “filarem zboru”. Najprawdopodobniej autorem Listu Jakuba jest albo Jakub mniejszy albo Jakub brat Pana.
Teraz zajmijmy się kwestią kanoniczności, czyli tego czy jest to księga Pisma Świętego, czy jak uważał Luter “słomiany list”, który zaprzecza innym księgom?
Może zobaczmy do drugiego rozdziału Listu Jakuba czyli tego miejsca, które najbardziej nie bodobało się Lutrowi.
Drugi rozdział zaczyna się od skarcenia, którego Jakub udziela chrześcijanom. Pisze do nich tak w 3 wersecie:
“a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: «Usiądź na zaszczytnym miejscu!», do ubogiego zaś powiecie: «Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego!»,” (Jakuba 2:3)
Najwyraźniej więc w pierwszym wieku zdarzało się, że bogate osoby traktowano lepiej niż biedaków.
Później w wersecie 11 mówi o tym, że kto przestrzega prawa Bożego nie może sobie wybierać. Czytamy tam:
“Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa.” (Jakuba 2:11)
Nam się pewne prawa Boże podobają. Inne może mniej. Ale przestrzeganie jednego prawa nie ma znaczenia, gdy się przestępuje inne. Jakub mówił tutaj: “jesteś przestępcą wobec Prawa” nawet jak któregoś przestrzegałeś. “Jesteś przestępcą” gdy przestąpisz choćby jedno, szczególnie jedno z tych ważniejszych.
Teraz przejdźmy do fragmentu, który nie podobał się Lutrowi. Chodzi o fragment od wersetu 14 do wersetu 26. Zaraz na początku Jakub stawia pytanie w wersecie 14:
“Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?” (Jakuba 2:14).
Jakub przytacza dalej przykład Abrahama i w wersecie 24 dochodzi do konkluzji:
“Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. (Jakuba 2:24).
I właśnie ten werset, czyli Jakuba rozdział 2, a werset 24 nie podobał się Lutrowi. Według niego zaprzeczał on temu co apostoł Paweł napisał w liście do Rzymian, rozdziale 3, a wersecie 28, czytamy tam:
“Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa”. (Rzymian 3:28)
Luter przykładał wielką wagę do tych słów: “człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę”. Nawet dodał słowo “jedynie” w swoim przekładzie, gdzie można było przeczytać: “człowiek osiąga usprawiedliwienie jedynie przez wiarę”. I właśnie od tego określenia czyli “jedynie przez wiarę” wzięła nazwa doktryna, której nauczał Luter. Nazywa się ona “sola fide”. Są to łacińskie słowa. “Sola” znaczy “tylko”, a “fide” to wiara, a więc “sola fide” znaczy “tylko wiara”. Wróćmy jednak do listu Jakuba, rozdziału 2. Do przykładu Abrahama autor listu dodaje jeszcze przykład nierządnicy Rahab, która również pokazała swoją wiarę poprzez swoje uczynki. Jakub kończy ten drugi rozdział wersetem 26:
“Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków” (Jakuba 2:26).
Jakub nie stwierdza tutaj, że uczynki są ważniejsze od wiary, ale że jedno i drugie jest w pewnym sensie całością. Innymi słowy wiarę kogoś widać w jego uczynkach, a gdy ktoś tylko twierdzi, że wierzy, a nic nie robi to raczej wskazuje na słabość jego wiary lub nawet jej brak.
A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Jak uważacie kto jest autorem Listu Jakuba? Który z możliwych Jakubów, czy może jeszcze ktoś inny? Druga kwestia jest bardziej doktrynalna. Jak uważacie, czy Martin Luter miał rację, że chciał usunąć List Jakuba z Biblii?
Zachęcam oczywiście do przeczytania całego 2 rozdziału listu Jakuba.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1045
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/List-Jakuba/2/24
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/jakuba/2/ -
Dziś będzie trochę o zachęcaniu i walce ze zniechęceniem na podstawie Aggeusza rozdziału 1.
Może najpierw trochę historii, która pomoże zrozumieć kontekst rozdziału o którym będę mówił. Pamiętajmy jednak, że nie ma wielu źródeł i część podanych dat nie jest 100% pewna.
Jak pewnie wiecie, królestwo Izraela zostało podbite i poszło do niewoli babilońskiej. Według niektórych źródeł było to 70 lat (i tak mówi sama Biblia), ale niektórzy historycy mówią tylko o 50 latach. Jakby nie było po powrocie Izraelici zastali całkowicie zniszczoną świątynię oraz wrogie ludy, między innymi Samarytan. Pierwszym namiestnikiem był Zorobabel, który wraz z ludem zaraz zabrał się do odbudowy świątyni. Jednak okoliczne ludy się temu sprzeciwiały i nawet wysłały pismo do królów Persji i tak około 5 lat po powrocie z niewoli babilońskiej wstrzymano prace przy świątyni. Po kolejnych dwóch latach dwóch proroków zaczęło zachęcać lud do wznowienia odbudowy świątyni. Byli to Aggeusz i Zachariasz. I właśnie dziś chciałbym podać kilka myśli z Aggeusza rozdziału 1.
W wersecie 2 prorok Aggeusz mówi:
«Tak mówi Pan Zastępów: Ten lud powiada: "Jeszcze nie nadszedł czas, aby odbudowywać dom Pański".
Prorok Aggeusz miał zachęcić ludzi do odbudowy, ale zaczął od tego co wszyscy Izraelici myśleli wtedy. A co myśleli? Teraz nie jest dobry czas na odbudowę, trzeba poczekać, kiedyś będą bardziej sprzyjające warunki. Jest to typowa wymówka kogoś, kto chce czegoś, ale odkłada to na później, kiedy będzie łatwiej.
Co dalej przekazuje prorok Aggeusz? Jego słowa znajdujemy w wersecie 4:
“Czy to jest czas stosowny dla was, by spoczywać w domach wyłożonych płytami, podczas gdy ten dom leży w gruzach?”
Jest to skarcenie, ale skarcenie w formie pytanie. Nie padają tu słowa: wy leżycie do góry brzuchami w domach wyłożonych boazerią, a tymczasem świątynia leży w gruzach. Tak nie powiedział, on zapytał: “czy to stosowny czas by odpoczywać podczas gdy świątynia leży w gruzach”?
Dalsza część tego rozdziału mówi o błogosławieństwach, które dostaną się tym, którzy służą Bogu, a w wersecie 13 mamy zapewnienie o opiece Boga. Czytamy tam:
“Aggeusz zaś, wysłannik Pański, pełniąc to poselstwo Pańskie, przemówił do ludu tymi słowami: «Ja jestem z wami! - wyrocznia Pana».”
Pamiętajmy, że Żydzi wstrzymali się z odbudową nie z powodu lenistwa (przynajmniej większość z nich), ale z powodu zakazu wydanego przez króla Persji. Tak więc takie zapewnienie na pewno dodało im ducha.
Dalej Aggeusz pisze o rozpoczęciu odbudowy. Sprawa ta się zakończyła dobrze. W papierach królestwa Perskiego znaleziono dawny dekret króla Cyrusa, który nakazał odbudowę. Tak więc cofnięto zakaz odbudowy i wręcz przysłano jeszcze pieniądze na odbudowę.
Jest to naprawdę zachęcająca historia. Izraelici byli otoczeni przez swoich wrogów, wydano państwowy dekret zakazujący odbudowy czyli wydawało się, że trzeba poczekać na lepsze czasy. Wszystko się jednak zmieniło zakaz został cofnięty, a Żydzi dostali dofinansowanie do budowy. Wiele osób nazwałoby to cudem. Najważniejsze jest jednak to, że ten cud nie przyszedł sam, Izraelici musieli zacząć odbudowę, a te zmiany przyszły dopiero później.
Może więc taka konkluzja na koniec: Bóg błogosławi czyny.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=815
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Aggeusza/1/2
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/aggeusza/1/ -
Księga Rodzaju - rozdział 2
Przy omawianiu pierwszego rozdziału wspomniałem o tym, że niektórzy bibliści uważają, że pierwszy rozdział napisał ktoś inny niż drugi. Jest to spowodowane tym, że w pierwszym nie występuje Imię Boga, a w drugim występuje ono 11 razy. Chciałbym teraz to uściślić. Ten pierwszy fragment bez Imienia Bożego to cały pierwszy rozdział oraz pierwsze 3 wersety drugiego rozdziału. Te pierwsze trzy wersety opisują siódmy dzień stwarzania i pasowałyby jako zakończenie pierwszego rozdziału.
“1 W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń].
2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął1 dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.” (Rodzaju 1:1-3)
Niestety podział na rozdziały powstał prawdopodobnie ze sposobu pisania na zwojach. Tekst dzielono na kolumny i każda taka kolumna stawała się jednym rozdziałem.
W czwartym wersecie pierwszy raz pojawia się Imię Boże - Jahwe.
“4 Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi. Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo,” (Rodzaju 2:4)
W większości tłumaczeń nie znajdziemy jednak tego imienia. W Biblii Tysiąclecia, którą przed chwilą cytowałe, było “Pan Bóg uczynił ziemię i niebo”, a dosłownie jest tam “Pan Jahwe uczynił ziemię i niebo”.
Za poglądem, że od tego wersetu pisze inny autor przemawia nie tylko występowanie Imienia, ale także fakt, że zostaje powtórzony troszeczkę inny opis stworzenia człowieka. Opis z większą ilością szczegółów, między innymi Ogrodu Eden.
Werset 23 to pierwsza zapisana w Piśmie Świętym poezja.
“«Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!
Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta»” (Rodzaju 2:23)
Warto może wspomnieć, że hebrajska poezja nie jest tworzona przy pomocy rymów, jak w języku polskim, ale z rytmu. W jednym, ze starszym przekładów oddano to w taki sposób:
“Toć teraz jest kość z kości moich, i ciało z ciała mego; dla tegoż będzie nazwana mężatką, bo ona z męża wzięta jest.” (Rodzaju 2:23, Biblia gdańska). Mamy tutaj powtórzenia słów “kość”, “ciało” oraz “mąż”.
Wieloznacznym słowem, które występowało już w rozdziale pierwszym jest “Adam”. Jest to imię własne pierwszego mężczyzny, ale jest to także słowo oznaczające “człowieka”. Tak więc pierwszy człowiek nazywał się Adam czyli po prostu człowiek. Tak więc werset siódmy można przetłumaczyć jako: “ukształtował człowieka z prochu”, ale można też jako: “ukształtował Adama z prochu”. Oba te tłumaczenia są poprawne, bo imię Adam oznacza “człowiek”.
Przejdźmy teraz do teorii dwóch autorów. Ponieważ w pierwszym rozdziale księgi Rodzaju nie występuje imię Boże, ale tylko słowo Bóg, które po hebrajsku brzmi “elohim”, a w drugim rozdziale występuje imię Boże, które tłumaczy się na “Jahwe” powstała teoria dwóch autorów. Od tych hebrajskich słów pierwszego nazywa się elohistą, a drugiego jahwistą, bo pierwszy używa słowa “Elohim”, a drugi imienia “Jahwe”. Jak wy uważacie - czy pierwszy i drugi rozdział pisała ta sama osoba, która użyła innych określeń, czy pisały to dwie różne osoby, a dopiero później połączono te dwa rozdziały do treści Księgi Rodzaju?
Inna kwestia dotyczy pojawiania się imienia Bożego w tym rozdziale. Wiele przekładów, w tym Biblia Tysiąclecia, z której cytuję tłumaczy imię Boże używając słowa “Pan”. Tak więc czytając drugi rozdział w zasadzie w każdym miejscu, gdzie znajdziemy sformułowanie “Pan Bóg” w oryginale znaleźlibyśmy “Jahwe Bóg”. Ale i w Biblii Tysiąclecia widać tą zmianę stylu przypisywaną elohiście i jahwiście. Posłuchajcie:
“2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.” (Rodzaju 2:2, 3)
4 Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi. Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, 5 nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię 6 i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - 7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. (Rodzaju 2:4-7).
W wersetach 2 i 3 jest określenie “Bóg”, a od 4 wersetu zawsze “Pan Bóg” albo “Jahwe Bóg”.
Dziękuję wam za wysłuchanie. To był 19 odcinek podkastu poświęconego Biblii. Omówiłem kilka wersetów z Księgi Rodzaju, rozdziału 2. W notatkach będą linki do 3 różnych przekładów Pisma Świętego. Zachęcam abyście przeczytali ten rozdział w całości.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=2
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Mojzeszowa/1/1
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/rodzaju/2/ -
Po łacinie tę księgę nazywa się Genesis, a od tego powstała jej angielska nazwa Genesis. Nazwa ta pochodzi od pierwszego słowa w Biblii, które na polski najczęściej tłumaczy się jako “na początku”. Po hebrajsku brzmi ono “Bereszit”. Polska nazwa wzięła się chyba od powtarzającego się sformułowania “według rodzaju jego”. Rośliny i zwierzęta zostały stworzone według swoich rodzajów. Dziś pewnie użylibyśmy słowa gatunków. I chyba właśnie od tego sformułowania tę księgę nazywa się Księgą Rodzaju.
“Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rodzaju 1:1)
Pierwsze pięć ksiąg Biblii stanowiło kiedyś jeden zwój, który został później podzielony na pięć części. Autorstwo przypisuje się Mojżeszowi i dlatego niektórzy używają nazwy “Pierwsza Księga Mojżeszowa”.
Ten rozdział opisuje sześć dni stwarzania. Kilka słów i zwrotów jest tutaj dość trudna do przetłumaczenia.
Pierwszym z nich jest określenie “dzień”. Wprawdzie tłumaczenie hebrajskiego słowa “jom” na dzień nie jest błędem, ale niekoniecznie musi ono to słowo oznaczać 24-godzinny dzień. Po drugie na zakończenie każdego dnia stwarzania czytamy “I tak upłynął wieczór i poranek”. Jest to ważna informacja, już wtedy liczono dzień od zachodu słońca czyli od wieczoru, a nie tak jak dziś od północy.
Drugim trudnym słowem jest “światło”. Niektóre tłumaczenia sugerują, że światło powstało pierwszego i czwartego dnia. Jest to jednak błąd w tłumaczeniu, bo pierwszego dnia powstało światło, a czwartego dnia źródła światła czyli słońce i księżyc.
“3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy” (Rodzaju 1:3-5)
“14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.” (Rodzaju 1:14-19)
Jak to możliwe, że najpierw powstało światło, a potem dopiero źródła światła? Jeżeli przyjąć, że opis stwarzania jest podany z punktu widzenia kogoś stojącego na Ziemi, to taka osoba widziałaby najpierw światło, ale z powodu unoszących się pyłów nie widziałaby źródeł światła. Tak więc stworzenie źródeł światła byłoby po prostu ich odsłonięciem. Ma to sens, bo przecież niebo czyli gwiazdy, w tym i słońce powstało zaraz pierwszego dnia.
I tu wracamy do pierwszego trudnego słowa - “jom” czyli “dzień”. 24-godzinne dni można było zacząć liczyć dopiero od stworzenia źródeł światła czyli słońca i księżyca, co nastąpiło w czwartym dniu. Tak więc dzień stwarzania niekoniecznie musi być dniem 24-godzinnym.
Przy stwarzaniu roślin i zwierząt użyty jest czasownik w trybie niedokonanym. Dosłownie czytamy tam, że “ziemia zaczęła wypuszczać rośliny”, a o zwierzętach powiedziano, że mają się rozmnażać. To samo polecenie dostała później pierwsza para ludzka. Wskazywałoby to na to, że zwierząt nie było wiele, być może tylko jedna para z każdego gatunku, która miała następnie rozmnożyć się i rozejść po ziemi.
Na koniec uwaga odnośnie Imienia Boga - nie występuje ono w pierwszym rozdziale ani razu. Pojawia się za to wielokrotnie (dokładnie 11 razy) w rozdziale drugim. Skłoniło to niektórych biblistów do wniosku, że pierwszy i drugi rozdział pisały różne osoby.
Inna sprawa, że rozdział pierwszy powinien zawierać pierwsze trzy wersety rozdziału drugiego, ale o tym powiem w następnej audycji, która będzie poświęcona Księdze Rodzaju rozdziałowi 2.
Dziś poruszyłem kilka kwestii w opisie stwarzania w rozdziale pierwszym księgi Rodzaju. Np. pozorna sprzeczność, że światło zostało stworzone pierwszego i czwartego dnia. Opis czytałem z Biblii Tysiąclecia, gdzie nie ma tego problemu, bo rozróżniono światło i źródła światła, ale gdybyście czytali ten fragment w jakiejś starszej Biblii moglibyście zobaczyć ten problem. Mówiłem też o problemie tłumaczenia słowa “dzień”, które ma szersze znaczenie i może oznaczać dowolnie długi okres czasu, choć może także oznaczać zwykły 24-godzinny dzień.
W następnej audycji powiem o teorii mówiącej o różnych autorach pierwszego i drugiego rozdziału.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Mojzeszowa/1/1
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/rodzaju/1/ -
Dziś chciałbym poruszyć temat wszechmocy Boga wg Biblii. W Piśmie Świętym często pojawia się zwrot “Bóg Wszechmocny”. Łatwo z tego tytułu wyciągnąć wniosek, że Bóg może wszystko. Później ludzie dochodzą do absurdów i opowiadają kawały typu: “Czy Bóg potrafi stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść”. Zobaczmy co na ten temat, czyli na temat wszechmocy Boga mówi List Pawła do Tytusa rozdział 1.
Może najpierw krótkie tło. Paweł wysłał Tytusa na Kretę. W jakim celu? Rozdział 1, a werset 5 mówi:
“W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów...”. Słowo “prezbiter” znaczy dosłownie “starszy”. Werset 7 mówi o tym jakie cechy ma mieć taka osoba. Czytamy tam:
“Biskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu...”. Co ciekawe użyto tutaj innego słowa - “biskup”, które dosłownie oznacza nadzorcę, zwierzchnika, przełożonego.
Przejdźmy jednak do głównego tematu. W rozdziale 1, a wersetach 1 i 2 czytamy:
“Paweł, sługa Boga i apostoł Jezusa Chrystusa, [posłany do szerzenia] wśród wybranych Bożych wiary i poznania prawdy wiodącej do życia w pobożności, w nadziei życia wiecznego, jakie przyobiecał przed wiekami prawdomówny Bóg”
W wersecie 2 nazwano Boga “prawdomównym”. W oryginale znajduje się tutaj zwrot “który nie może kłamać”. Czyli ten fragment można przetłumaczyć jako “prawdomówny Bóg”. Można też przetłumaczyć jako “Bóg, który nie może kłamać”. Co z tego wynika? Zobaczmy, że Bóg ma ograniczenia - nie może On kłamać. Ten zwrot wyjaśnia nam granice Bożej wszechmocy wg Biblii. Bóg jest wszechmocny, ale sam siebie ogranicza. Np. nie może on skłamać.
Tak więc choć Bóg jest wszechmocny to wcale nie może zrobić wszystkiego, bo sam sobie stawia granice.
To był 17 odcinek podkastu poświęconego Biblii. Omówiłem kilka wersetów z 1 rozdziału Listu Pawła do Tytusa. W notatkach będą linki do 3 różnych przekładów Pisma Świętego. Zachęcam abyście przeczytali ten rozdział, czyli List do Tytusa rozdział 1 w całości.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1034
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/List-do-Tytusa/1/1
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/tytusa/1/
http://biblehub.com/interlinear/titus/1.htm -
Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego?» (Jana 21:23)
Legenda o królestwie Prezbitera Jana być może gdzieś w Afryce. Szukali go portugalscy odkrywcy.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=360
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Jana/21/23
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/jana/21 -
Minimalizm w Biblii na podstawie Łukasza rozdziału 12.
W wersetach od 1 do 12 czytamy o tym jak Jezus naucza ludzi ważnych rzeczy.
Jednak w Łukasza 12 rozdział i 13 werset czytamy, że ktoś mu przerwał. Czytamy tam:
“Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem».” (Łukasza 12:13)
14 werset to odpowiedź Jezusa:
“Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»” (Łukasza 12:14)
Kolejne wersety od 15 do 21 to przypowieść o bogaczu.
Potem w 22 wersecie Jezus się zwraca do swoich uczniów, czytamy tam:
“Potem rzekł do swoich uczniów: «Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać.” (Łukasza 12:22)
Konkluzja całego wywodu o pogoni za bogactwem jest w wersecie 34. Znają go chyba wszyscy. Czytamy tam:
Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. (Łukasza 12:34)
Jezus przestrzega tutaj przed miłością do bogactwa. Przeciwstawia mu miłość do Boga, ale można ją odnieść także do miłości do rodziny czy jakiejś innej ważnej rzeczy. Krótko mówiąc ktoś może tak bardzo zaangażować się w zdobywanie bogactwa, że zapomni o innych rzeczach, które powinny być dla niego ważne, np. rodzina.
Podsumowując Jezus przestrzegał w tym rozdziale przed zbytnim zamartwianiem się o sprawy materialne. Wspomniał też, że gdzie trzymasz swój skarb, tam też będzie twoje serce.
Dziękuję wam za wysłuchanie. To był 15 odcinek podkastu poświęconego Biblii. Omówiłem tutaj kilka wersetów z 12 rozdziału Ewangelii Łukasza. W notatkach będą linki do 3 różnych przekładów Pisma Świętego. Zachęcam abyście przeczytal ten rozdział, czyli Łukasza 12 w całości.
Jeszcze raz dziękuję za wysłuchanie i do usłyszenia w następnym odcinku.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=327
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Lukasza/12/13
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/%C5%81ukasza/12/ -
Drugi odcinek mini serii o minimalizmie w Biblii. Minimalizm w Piśmie Świętym, część 2.
Werset 9
Kto kocha się w pieniądzach,
pieniądzem się nie nasyci;
a kto się kocha w zasobach,
ten nie ma z nich pożytku.
To również jest marność.
10
Gdy dobra się mnożą,
mnożą się ich zjadacze.
I jakiż pożytek ma z nich właściciel,
jak ten, że nimi napawa swe oczy?
11
Słodki jest sen robotnika,
czy mało, czy dużo on zje,
lecz bogacz mimo swej sytości
nie ma spokojnego snu.
12, 13
12 Istnieje bolesna niedola -
widziałem ją pod słońcem:
bogactwo przechowywane
na szkodę właściciela.
13 Bogactwo to bowiem przepada
na skutek jakiegoś nieszczęścia
i urodzi mu się syn,
a w ręku jego niczego już nie ma.
14-16
14 Jak wyszedł z łona swej matki, nagi,
tak znowu odejdzie, jak przyszedł,
i nie wyniesie z swej pracy niczego,
co mógłby w ręku zabrać ze sobą7.
15 Bo również i to jest bolesną niedolą,
że tak odejdzie, jak przyszedł.
I cóż mu przyjdzie z tego,
że trudził się na próżno?
16 A nadto wszystkie jego dni
[schodzą] w ciemności i w smutku8,
w wielkim zmartwieniu,
w chorobie i w gniewie.
17, 18
17 Oto, co ja uznałem za dobre:
że piękną jest rzeczą jeść i pić,
i szczęścia zażywać przy swojej pracy,
którą się człowiek trudzi pod słońcem,
jak długo się liczy dni jego życia,
których mu Bóg użyczył:
bo to tylko jest mu dane.
18 Dla każdego też człowieka,
któremu Bóg daje bogactwo i skarby
i któremu pozwala z nich korzystać,
wziąć swoją część
i cieszyć się przy swoim trudzie -
to Bożym jest darem.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=574
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Kaznodziei-Salomona/5/9
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/kaznodziei/5/ -
Minimalizm w Biblii na podstawie 1 Tymoteusza, rozdziału 6
W 8 wersecie czytamy:
“Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni!”
Dosłownie ten werset mówi tylko o dwóch rzeczach czyli o żywności i okryciu albo schronieniu. Pierwsze słowo dotyczy jedzenia, a drugie okrycia czyli ubrania albo schronienia. W języku polskim to drugie słowo w Biblii Tysiąclecia przetłumaczono na obie możliwości czyli i ubranie, i schronienie. Tak więc czytając ten werset po polsku można dojść do wniosku, że Paweł pisał o 3 rzeczach podczas gdy on pisał tylko o dwóch.
Bardziej dosłownie ten werset oddano w Biblii Warszawskiej, gdzie czytamy:
“Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym.”
Kolejne wersety czyli 9 i 10 mówią:
“A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami.”
W 8 wesecie Paweł pisał o zadowoleniu z żywności i okrycia, a w 9 i 10 o boleściach wynikających z pogoni za bogactwem.
Później apostoł porusza kilka innych myśli, ale w wersecie 17 wraca do tematu bogactwa. Czytamy tam:
“Bogatym na tym świecie nakazuj, by nie byli wyniośli, nie pokładali nadziei w niepewności bogactwa, lecz w Bogu, który nam wszystkiego obficie udziela do używania”
Bogactwo może sprawić, że ktoś popadnie w manię wyższości, a przecież jest ono takie niepewne.
Następny odcinek o Koheleta (Kaznodziei), rozdziale 5
Linki do trzech przekładów Pisma Świętego:
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1021
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tymoteusza/6/8
https://www.jw.org/en/publications/bible/study-bible/books/1-timothy/6/ -
Witam w 12 audycji poświęconej Biblii. Staram się tutaj przybliżyć treść Pisma Świętego. Nie propaguję żadnych wierzeń ani interpretacji. Dziś krótko chciałbym omówić pierwszy rozdział Ewangelii Łukasza.
Ewangeliści pisali swoje ewangelie dla konkretnych grup osób. Mateusz swoją napisał podobno po hebrajsku prawdopodobnie dla Żydów, Marek z kolei pisał dla chrześcijan greckiego pochodzenia. Co ciekawe Łukasz swoją napisał dla jednej osoby - Teofila. Nazywa go dostojnym, a więc prawdopodobnie był to człowiek bogaty i mający władzę. Tą samą osobę wspomniano także na początku Dziejów Apostolskich, a więc Łukasz napisał także tamtą księgę i ponownie zrobił to dla Teofila.
W zasadzie większość tego pierwszego rozdziału jest poświęcona narodzinom Jana Chrzciciela. Jest oczywiście także fragment o Marii i jej zajściu w ciążę, ale głównie ten rozdział jest poświęcony rodzinie kapłana Zachariasza i jego żony Elżbiety.
Dowiadujemy się trochę o pracy kapłana. Byli oni podzieleni na oddziały, prawdopodobnie 24, które kolejno podejmowały służbę w świątyni. Po upływie ich służby wracali na resztę roku do swoich domów. Do obowiązków kapłana należało wnoszenie kadzidła przed ołtarz w środku świątyni. Mógł tam wejść tylko kapłan noszący kadzidło, a reszta ludzi modliła się na zewnątrz. Tam właśnie według tego rozdziału ukazał mu się anioł i zapowiedział narodziny Jana Chrzciciela. Sześć miesięcy później ten sam anioł zostaje posłany do Marii i zapowiada narodziny Jezusa. Maria odwiedza Elżbietę i pozostaje u niej przez 3 miesiące, ale przed porodem wraca do siebie. Wtedy rodzi się Jan, który ma być nazirejczykiem, czyli nie ma pić wina.
Ciekawy jest werset 13, w którym dowiadujemy się, że Zachariasz modlił się o syna: “Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan”. Jak jednak dowiadujemy się z wersetu 18 sam nie wierzył, że taka prośba może się spełnić.
Pozostając w kwestii modlitwy warto zwrócić uwagę na wersety 28 i 42. W wersecie 28 znajdujemy pozdrowienie anioła Gabriela, które skierował do Marii, z kolei w wersecie 42 są słowa Elżbiety też do Marii. Właśnie te dwa wersety stały się modlitwą znaną dziś jako “Zdrowaś Mario”. Później gdy szalała dżuma w 1566 do tych dwóch wypowiedzi dodano trzecią część modlitwy, której nie znajdziemy nigdzie w Biblii. Taka jest historia tej modlitwy, której dwie pierwsze części pochodzą z Pisma Świętego, właśnie z rozdziału 1 Ewangelii Łukasza.
Oczywiście można w niej znaleźć wiele więcej ciekawych informacji. Zachęcam więc do przeczytania całego rozdziału. W notatkach będą linki do trzech przekładów tego rozdziału. Gdy będziecie jednak porównywać słowa z wersetu 28 i 42 z modlitwą “Zdrowaś Mario” pamiętajcie, że to są współczesne przekłady, a modlitwa pochodzi ze starszych. Werset 28 według Biblii Tysiąclecia brzmi:
“Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą”
a werset 42:
“Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona”.
Dziękuję za wysłuchanie, zachęcam do przeczytania całego rozdziału i do usłyszenia za tydzień.
Biblia Tysiąclecia:
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=316
Biblia warszawska:
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Lukasza/1/1
Przekład Nowego Świata:
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/%C5%81ukasza/1 -
1 Księga Machabejska jest tylko w katolickich Bibliach. Jednak warto ją przeczytać, bo daje kontekst historyczny. Mówi o Aleksandrze Wielkim oraz jego dwu generałach i dynastiach, które od nich powstały. Mowa o Seleucydach i Ptolemeuszach. Z powodu Antiocha z dynastii Seleucydów w Judei wybucha powstanie Machabeuszów.
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1054 -
Witam w 10 audycji poświęconej Biblii. Staram się tutaj przybliżyć treść Pisma Świętego. Nie propaguję żadnych wierzeń ani interpretacji. Dziś chciałbym kontynuować serię podkastów poświęconych sposobowi argumentacji Jezusa. W Ewangeliach mamy zanotowane dyskusje, które prowadził Jezus ze swoimi przeciwnikami. Zacząłem tą serię podkastów od omówienia przykładów dyskusji Jezusa z Mateusza, rozdziału 22 oraz Łukasza, rozdziału 10. Dziś czas na Jana, rozdział 4.
Przy omawianiu Łukasza rozdziału 10 wspomniałem o nieprzyjaźni między Żydami i Samarytanami. W Jana rozdziale 4, a wersecie 7 Jezus prosi Samarytankę o wodę. Jej odpowiedź oraz komentarz Jana jest w wersecie 9:
Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem.
Niechęć między Żydami i Samarytanami była tak wielka, że w południe spragniony Żyd nie poprosiłby o wodę Samarytanina. Jeszcze ciekawsza jest późniejsza reakcjach uczniów Jezusa. Ta kobieta zdziwiła się że rozmawia z nią Żyd. Z kolei uczniowie zdziwili się że rozmawiał z kobietą. W wersecie 27 czytamy:
Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: «Czego od niej chcesz? - lub: - Czemu z nią rozmawiasz?»
Czego nas to uczy? Jezus nie był uprzedzony ani wobec wrogiego narodu Samarytan, ani wobec płci. W pierwszej audycji tego podkastu, która omawiała Nehemiasza rozdział 13 powiedziałem skąd się wzięli Samarytanie oraz o ich wrogości. Mówiłem tam też dlaczego w Samarytańskiej Biblii napisano, że świątynia ma być na górze, a nie w Jerozolimie. Teraz o to właśnie pyta Samarytanka w Jana rozdziale 4, a wersecie 20:
Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
Odpowiedź Jezusa wskazuje na to, że on również uważa Jerozolimę za to właściwe miejsce. Jednak nie wdał się on z nią w spór, ale powiedział co się wydarzy w przyszłości. W wersecie 21 czytamy:
Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.
Jest to świetna technika, którą można zastosować gdy ktoś mówi o przeszłych wydarzeniach. Polacy mają na pieńku np. z Ukraińcami. To co się wydarzyło na Wołyniu jest bardzo bolesną kartą w historii. Gdyby jednak ktoś chciał rozmawiać o tamtych czasach i dowieść, że jego naród miał rację lepiej jest zamiast tego porozmawiać o przyszłości. Będzie to zarówno rozsądne jak i bardzo chrześcijańskie.
Jezus na pewno wiedział, jak Samarytanie w czasach Nehemiasza zamierzali zgładzić wszystkich Żydów. Wiedział też jak pogardliwie traktowano kobiety. On jednak nie ocenił tej kobiety ani po narodowości, ani po płci. Nawet kwestia jej moralnego prowadzenia się nie była dla niego problemem. Podobnie my gdy spotykamy kogoś należącego do grupy, którą może mniej lubimy lub szanujemy powinniśmy starać się być obiektywni jak Jezus. Tylko w ten sposób można przekonać w dyskusji osobę należącą do takiej wrogiej grupy, tylko jeśli nie będziemy uprzedzeni. Bo nasze uprzedzenie będzie widać w nastawieniu, doborze słów, tonie głosu itd. A trudno jest przyjąć argumenty kogoś uprzedzonego. Tak więc walczmy najpierw z własnym uprzedzeniem, a dopiero potem z argumentami strony przeciwnej.
Dziękuję wam za wysłuchanie tego podkastu. Był to trzeci odcinek w serii o sposobach argumentacji Jezusa. W notatkach będą linki do Jana rozdziału 4 w trzech różnych przekładach Pisma Świętego. Zachęcam do przeczytania całego rozdziału.
Jeszcze raz dziękuję za wysłuchania i do usłyszenia w następnej audycji o Biblii.
Biblia Tysiąclecia:
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=343
Biblia warszawska:
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Jana/4/7
Przekład Nowego Świata:
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/jana/4 -
Witam w 9 audycji poświęconej Biblii. Staram się tutaj przybliżyć treść Pisma Świętego. Nie propaguję żadnych wierzeń ani interpretacji. Dziś chciałbym kontynuować serię podkastów poświęconych sposobowi argumentacji Jezusa. W Ewangeliach mamy zanotowane dyskusje, które prowadził Jezus ze swoimi przeciwnikami. Zacząłem tą serię podkastów od omówienia przykładów dyskusji Jezusa z Mateusza rozdziału 22. Dziś drugi odcinek, w którym zajmę się Ewangelią Łukasza, rozdziałem 10.
Najpierw jednak krótkie tło. Łukasz w 9 rozdziale opisuje wysłanie 12 apostołów do ewangelizacji. Teraz w rozdziale 10 dowiadujemy się, że Jezus później wysłał jeszcze większą grupę bo aż 70 osób. Tego dowiadujemy się na początku 10 rozdziału Ewangelii Łukasza. Na końcu tego rozdziału czytamy o wizycie Jezusa w domu Łazarza, Marty i Marii. My jednak skoncentrujemy się dziś na wersetach 25 do 37. Ktoś może się dziwić, dlaczego tej rozmowy nie omówiłem w poprzednim podkaście, bo Mateusz w 22 rozdziale opisuje tą samą rozmowę co Łukasz tutaj w 10 w wersetach 25 do 37. Łukasz zawarł jednak więcej szczegółów.
Pewien człowiek chciał wystawić Jezusa na próbę. Zadał mu pytanie o to, które prawo jest najważniejsze. Wśród Żydów często spierano się o tą kwestię. Jednak zamiast odpowiedzieć Jezus odbił piłeczkę i zapytał pytającego o to co mówi prawo. W wersetach 25 i 26 czytamy:
«Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»”
W odpowiedzi ten biegły w prawie człowiek podał dwa prawa: o kochaniu Boga i bliźniego. Jezus po prostu przyznał mu rację w wersecie 28:
Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył»
Ten człowiek dopytywał się dalej o to kto jest bliźnim. Wielu uczonych twierdziło, że bliźni to inny Żyd. Jezus opowiedział wtedy historię o Samarytaninie, a potem zadał pytanie w wersecie 36:
Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
W 37 wersecie czytamy odpowiedź uczonego i końcowe słowa Jezusa:
«Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Zwróćmy uwagę jak przedstawił swoje argumenty Jezus. Jego naukę można streścić tak: bliźni to każdy, nawet Samarytanin, a o bliźnich trzeba się troszczyć. Gdyby jednak tak przedstawił swój punkt widzenia ten uczony prawie na pewno by go nie przyjął. Jezus jednak odwołał się do wiedzy tego człowieka. Co ważniejsze uczony w piśmie prawdopodobnie miał wielką wiedzę teoretyczną, a Jezus wskazywał na praktykę. Dwa razy Jezus kończy zwrotem “to czyń” oraz “idź i ty czyń podobnie”. Uczony w piśmie określał kto jest bliźnim na podstawie narodowości, Jezus w przypowieści o Samarytaninie wskazywał na czyny. Jego pytanie z wersetu 36 brzmiało: “Któryż z tych trzech okazał się bliźnim?”.
Jak my moglibyśmy zastosować tą metodę? W rozmowach z ludźmi, którzy są wrogo nastawieni przedstawianie swojego punktu widzeni spotka się z wrogością, pogardą czy wręcz atakiem. Warto wtedy odwołać się do wiedzy przeciwnika i pozwolić mu samemu dojść do logicznych wniosków. Ludzie nie lubią, żeby im coś mówić, szczególnie gdy trzeba wytknąć im błędy. Dotyczy to także nas. Wolimy sami dojść do właściwych wniosków.
Co ważniejsze dla Jezusa nie była to teoretyczna dyskusja - on argumentował w kwestii tego jak należy żyć. Starajmy się więc nie wpaść w tą pułapkę w jaką wpadli uczeni w piśmie, którzy dyskutowali na temat teorii, a zapominali o ważniejszej praktyce.
Dziękuje wam za wysłuchanie tego podkastu. Był to drugi odcinek w serii o sposobach argumentacji Jezusa. Za tydzień pojawi się trzeci odcinek. W notatkach będą linki do Łukasza rozdziału 10 w trzech różnych przekładach Pisma Świętego. Zachęcam do przeczytania całego rozdziału.
Biblia Tysiąclecia:
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=325
Biblia warszawska:
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Lukasza/10/25
Przekład Nowego Świata:
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/%C5%81ukasza/10 -
Witam w 8 audycji poświęconej Biblii. Staram się tutaj przybliżyć treść Pisma Świętego. Nie propaguję żadnych wierzeń ani interpretacji. Dziś chciałbym zacząć serię podkastów poświęconych sposobowi argumentacji Jezusa. W Ewangeliach mamy zanotowane dyskusje, które prowadził Jezus ze swoimi przeciwnikami. Zacznę tą serię od omówienia przykładów dyskusji Jezusa z przeciwnikami religijnymi z Mateusza rozdziału 22.
Biblia Tysiąclecia:
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=265
Biblia warszawska:
http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Mateusza/22/16
Przekład Nowego Świata:
https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/mateusza/22/
Rozdział zaczyna się od przypowieści, której nie będę dziś omawiać. Po jej wysłuchaniu faryzeusze poczuli się jednak dotknięci i postanowili go na czymś złapać. Ciekawy jest 16 werset rozdziału 22. Czytamy tam: “Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda”. Herod był władcą pochodzenia edomskiego. Cała rodzina Herodów znana była z niemoralności, okrucieństwa itp. Jednak ten władca miał poparcie Rzymu, który rozdawał korony. Herod miał swoich zwolenników, ale do nich nie należeli faryzeusze. Co ciekawe postanowili jednak wspólnie podejść do Jezusa. Zadali mu oczywiście pytanie w wersecie 17: “Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?”. Na to pytanie nie było dobrej odpowiedzi. Gdyby Jezus powiedział, że wolno miałby przeciwko sobie przysłuchując się tłumy, które nie chciały płacić podatków, tym bardziej obcym. Jakże niewiele się zmieniło w kwestii podatków - dziś też mało kto je lubi ;-) Gdyby jednak Jezus odpowiedział, że nie wolno to zwolennicy Heroda, czyli zwolennicy rzymskich wpływów mieliby powód do aresztowania go. Jezus jednak potrafił odpowiedzieć na to pytanie nie wpadając w tą pułapkę.
Po faryzeuszach i zwolennikach Heroda przyszli saduceusze. To byli Żydzi, którzy jednak nie wierzyli w zmartwychwstanie. Czytamy o tym od wersetu 23. Opowiedzieli Jezusowi historię kobiety, która straciła siedmiu mężów i zapytali o to, którego żoną będzie po zmartwychwstaniu. O zmartwychwstaniu mówi Księga Hioba, albo też Księga Ezechiela. Jednak saduceusze uznawali za święte księgi tylko pierwsze pięć ksiąg czyli torę, albo księgi Mojżeszowe. Jezus posłużył się więc argumentem z księgi Wyjścia, gdzie Bóg określa się jako Bóg trzech patriarchów, którzy już nie żyli.
Czego można się nauczyć z tych dwu przykładów.
Po pierwsze trzeba uważać na pytania - pułapki. Takie pytania często sugerują tylko dwie możliwe odpowiedzi: albo tak, albo nie. Często jednak jest więcej możliwości. Warto więc się dobrze zastanowić nad odpowiedzią.
Po drugie trzeba dobrze znać wierzenia strony przeciwnej. Jezus nie użył jako argumentu cytatu z księgi Hioba, bo ona nie była uznawana przez Saduceuszy. Użył argumentu z księgi, którą uważali za świętą. Chrześcijanin dyskutujący z ateistą może się powołać na Pismo Święte, ale to będzie raczej mylony argument, bo przecież ateista z definicji nie wierzy w Boga, a więc także w natchnienie Biblii.
Dziękuję za wysłuchanie. W następnej audycji omówię kolejny sposób argumentacji Jezusa czyli zadawanie pytań. - Show more