Abgespielt

  • W dzisiejszym artykule opowiadam o tym, jakie są etapy budowy domu jednorodzinnego. Informuję o formalnościach niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę i skrótowo omawiam każdy etap budowy włącznie z wykończeniówką. Przygotowałem też podręczną listę najczęstszych etapów budowy domu murowanego. Ten tekst będzie dla Ciebie pomocny, jeśli chcesz skutecznie zaplanować prace nad swoim własnym domem.

    Podzieliłem go na dwie części. W pierwszej mówię stricte o tym, czego konkretnie potrzebujesz w każdym z poszczególnych etapów. W drugiej opowiadam ze szczegółami, jak się do tego wszystkiego zabrać i o czym pamiętać.

    Poniżej znajdziesz nagranie w formie podcastu, jeśli wolisz wysłuchać tekstu zamiast go czytać.

    https://blog.poradnik-budowlany.com/wp-content/uploads/2020/05/jak_sie_wybudowac_15.mp3

    13 kroków do budowy domu jednorodzinnego

    Wyróżniam aż 13 punktów wzniesienia własnego lokum. Zaczynam od najbardziej podstawowej sprawy.

    1. Zakup działki

    Jeżeli planujesz zakup działki, przeczytaj mój popularny i superpomocny megaporadnik „Jak kupić działkę„. Wyjaśni Ci między innymi na co zwracać uwagę przy jej wyborze.

    2. Projekt budowlany

    Potrzebujesz następujących dokumentów:

    a) Mapa zasadnicza. Uzyskasz ją w wydziale geodezji w starostwie powiatowym. Jest to podstawowe opracowanie geodezyjno-kartograficzne, na którym znajdują się działki ewidencyjne, budynki, sieci uzbrojenia terenu oraz inne obiekty.

    Pobierz kosztorys budowy, poradnik o wyborze wykonawców i megaporadnik o działce.

    Będę informował Cię także o nowych publikacjach na blogu

    b) Pisemne oświadczenia z zakładu energetycznego, wodociągowego, gazowni i odbierającego ścieki, że teren jest wystarczająco uzbrojony, a jeśli nie jest – gwarancje, że podłączą nieruchomość do swoich sieci. Nie zawsze pisemne oświadczenia są potrzebne – w niektórych gminach urząd sam wysyła zapytania do tych zakładów.

    Uwaga. Jeżeli planujesz własne ujęcie wody, szambo lub przydomową oczyszczalnie ścieków i realizacja takiego zamierzenia jest możliwa na Twojej działce, to do pozwolenia na budowę może być potrzebne oświadczenie dystrybutora o braku możliwości dostawy wody lub odbioru ścieków.

    c) Wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego

    lub

    c) Decyzja o warunkach zabudowy dla działki leżącej poza miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

    Odpowiednie wnioski złożysz w urzędzie miasta lub gminy, np. w wydziale architektury (nazwy mogą być różne w zależności od gminy).

    W wypisie z planu miejscowego lub decyzji o warunkach zabudowy znajdą się m.in. informacje o nakazach i zakazach związanych z zabudową Twojej działki, np. maksymalna wysokość zabudowy, typ domu (parterowy, piętrowy), szerokość elewacji frontowej, kąt dachu, zakaz instalacji szamba, obowiązek przyłączenia do sieci wodociągowej itd.

    d) Aktualna mapa sytuacyjno-wysokościowa (tak zwana mapa do celów projektowych) – mapę wykonuje uprawniony geodeta. Na tej mapie projektant naniesie projekt domu oraz sporządzi projekt zagospodarowania terenu.

    e) Ekspertyza geotechniczna gruntu pozwoli na określenie warunków gruntowo-wodnych. W niektórych sytuacjach możliwe, ale niezalecane jest wydanie opinii geotechnicznej na podstawie ogólnodostępnych map i analizy otoczenia (bez badania gruntu).

    f) Zakup projektu katalogowego oraz adaptacja projektu

    lub

    f) Zlecenie wykonania projektu indywidualnego

    W zależności od sytuacji mogą też być potrzebne dodatkowe uzgodnienia np. pozwolenie wodno-prawne, uzgodnienia z zarządcą drogi, opinia konserwatora zabytków, uzyskanie wyłączenia gruntów z produkcji rolnej itp.

    Zobacz podcast: Wybrać projekt katalogowy czy indywidualny? Możesz go wysłuchać lub przeczytać.

    Dzięki tym krokom uzyskasz projekt budowlany.

    3. Pozwolenie na budowę domu

    Aby uzyskać pozwolenie na budowę należy złożyć następujące dokumenty:

    Trzy egzemplarze projektu budowlanego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi;Oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane;Dla działki leżącej poza miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego: decyzję o warunkach zabudowy.Wniosek o wydanie pozwolenia na budowę.

    Uwaga: Precyzyjny opis czynności wymaganych do uzyskania pozwolenia znajdziesz w Ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Warto też zadzwonić do urzędu i dowiedzieć się, jakie są wymagane dokumenty.

    Porada 1. Miej zawsze ze sobą w samochodzie wszystkie dokumenty dotyczące budowy – akt notarialny działki, projekt budowlany, bieżące dokumenty. Zrób też kopie wszystkich dokumentów i trzymaj je w koszulkach lub w segregatorze. Nigdy nie wiesz, co się przyda.

    Porada 2. Nie musisz wszystkiego załatwiać sam. Jeżeli nie chcesz lub nie masz czasu załatwiać formalności, przekaż to projektantowi lub innej osobie, która zrobi to za Ciebie.

    Porada 3: Nie musisz czekać na rozmowy z wykonawcami do uzyskania pozwolenia na budowę domu. Wstępne rozmowy z kierownikiem i wykonawcami prowadź okazując wybrany projekt katalogowy lub projekt koncepcyjny (dla projektu indywidualnego). Do rozmów i podpisania umów wrócisz po uzyskaniu pozwolenia.

    Czy warto budować na zgłoszenie, a nie pozwolenie? Nie warto. Pisałem o tym w tym artykule o formalnościach.

    4. Przygotowanie do budowy
    Wybór wykonawców, podpisanie umów.Nawiązanie współpracy z kierownikiem.Opcjonalnie: nawiązanie współpracy z inspektorem nadzoru budowlanego.Zakup opieczętowanego dziennika budowy w Starostwie Powiatowym.Zgłoszenie rozpoczęcia robót do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.Umieszczenie tablicy informacyjnej.Ogrodzenie inwestycji.Przygotowanie placu budowy: wyznaczenie miejsca na składowanie materiałów budowlanych, humusu, ziemi, śmieci, zapewnienie toalety, wyznaczenie miejsc parkingowych itp.Wykonanie przyłączy – zamówienie projektów, podpisanie umów o przyłączenie, zgłoszenie budowy, odbiór, geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza, podpisanie umów o dostawę – lub montaż studni, przydomowej oczyszczalni ścieków, szamba.

    Porada: Wykonanie przyłączy nie jest niezbędne do tego, aby rozpocząć budowę domu, np. zamiast przyłącza energetycznego można użyć agregatu lub pożyczyć energię od sąsiada (niezalecane, ale…). Przyłącza musisz mieć gotowe przed użytkowaniem domu.

    5. Stan surowy otwartyWytyczenie fundamentów (geodeta).Zdjęcie humusu (górnej warstwy gleby bogatej w materię organiczną) na całej powierzchni planowanego domu.Wykonanie ław i stóp fundamentowych: wylanie betonu podkładowego, zbrojenie, wylanie betonu, zaizolowanie fundamentów, wykonanie izolacji pionowej i poziomej, zasypanie fundamentów, wykonanie warstwy podkładowej na gruncie. Dokładny opis przygotowania przykładowych ław fundamentowych znajdziesz w drugiej części cyklu „Budowa domu krok po kroku” (po kliknięciu w link).

    lub

    Wykonanie płyty fundamentowej.

    Rodzaj fundamentów określa projekt budowlany.

    Wykonanie ścian nośnych oraz kominów.Wykonanie ścian działowych (można też je wykonać na dalszych etapach).Wykonanie schodów betonowych.Wykonanie stropu.Wykonanie więźby dachowej (drewnianego szkieletu dachu).
    Przygotowanie dachu: deskowanie (jeżeli jest zasadne), membrana lub papa, łata, kontrłata.Układanie pokrycia dachowego.Montaż okien dachowych, rynien i innych elementów dachu.6. Stan surowy zamkniętyMontaż okien.Montaż drzwi.Montaż bramy garażowej.Montaż alarmu.

    Więcej o stanie surowym przeczytasz pod linkiem.

    7. Instalacje / przyłączaInstalacja sanitarna.Instalacja elektryczna.Instalacja gazowaMontaż urządzeń grzewczych.

    Hydraulik i elektryk powinni ze sobą ściśle współdziałać na każdym etapie budowy domu.

    Pobierz kosztorys budowy, poradnik o wyborze wykonawców i megaporadnik o działce.

    Będę informował Cię także o nowych publikacjach na blogu

    Porada. Na moim fanpage`u znajdziesz dużo porad dotyczących planowania instalacji elektrycznej.

    8. Stan „deweloperski”
    Wykonanie tynków.Wykonanie wylewek.Czas na uporządkowanie ogrodu.

    Porada 1: Najpierw tynki czy wylewki? Łatwiej jest najpierw wykonać tynki, aby uniknąć czyszczenia z tynku przygotowanej wylewki, ale kolejność jest dowolna.

    Porada 2: Słowo „deweloperski” jest pojęciem umownym. Może oznaczać także wykonanie parapetów wewnętrznych, podłóg itp.

    9. Prace wykończeniowe
    Układanie parkietu, paneli podłogowych.Układanie glazury i posadzek ceramicznych.Wykończenie łazienek i biały montaż.Wykończenie i ocieplenie poddasza.Montaż parapetów wewnętrznych.Gruntowanie i malowanie ścian.Wykończenie kuchni.Montaż drzwi wewnętrznych.Montaż listew przypodłogowych i przysufitowych.Instalacja gniazdek elektrycznych i oświetlenia.Montaż sprzętu elektronicznego, AGD.10. ElewacjaMontaż parapetów zewnętrznychTermoizolacja, tynkowanieMontaż rolet zewnętrznychElementy dekoracyjne11. Zawiadomienie o zakończeniu budowy

    Zanim rozpoczniesz użytkowanie domu, należy zgłosić zawiadomienie o zakończeniu budowy.

    Potrzebne dokumenty:

    Uzupełniony dziennik budowyOświadczenie kierownika budowy o zgodności wykonania obiektu budowlanego z projektem budowlanym oraz o doprowadzeniu do należytego stanu i porządku terenu.Potwierdzenie odbioru wykonanych przyłączy.Dokumentacja geodezyjna przygotowana przez geodetę.

    Zawiadomienie złożysz w wojewódzkim lub powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego.

    Możesz rozpocząć użytkowanie obiektu budowlanego po 14 dniach od złożenia zawiadomienia, jeżeli nadzór budowlany nie wniósł sprzeciwu w tym terminie.

    12. Urządzanie wnętrz

    Przeczytaj koniecznie dalszą część, by dowiedzieć się, jak uniknąć najczęstszych błędów z tym związanych oraz jak dobrze policzyć koszty.

    13. Parapetówka

    Wybuduj swój dom - bezbłędnie!

    Jeżeli chcesz:

    - Dobrze zaplanować budowę i uniknąć niespodziewanych wydatków oraz stresu

    - Wybrać najlepszych wykonawców na każdy etap budowy - od prac ziemnych po stan deweloperski

    - Mieć pewność, że prace postępują zgodnie z projektem i sztuką budowlaną.

    To powinien Cię zainteresować kurs "Budowa domu od zera: zarządzanie budową i kontrola prac".
    Wejdź na stronę www.jaksiewybudowac.pl, zapoznaj się ze spisem treści i obejrzyj obszerne fragmenty kursu.
    Kurs krok po kroku przeprowadzi Cię przez budowę wymarzonego domu.ETAPY BUDOWY DOMU JEDNORODZINNEGO – Opis

    Zakładam, że masz już działkę, i zastanawiasz się, jakie kolejne kroki Cię czekają, aby móc zamieszkać w swoim wybudowanym domu.

    Zacznę od kilku rad.

    Przede wszystkim nie martw się liczbą formalności. W zależności od tego, jaką masz działkę, w jakiej gminie mieszkasz, tych formalności może być trochę więcej lub trochę mniej, ale nie ma co się przejmować.

    Myślę, że po prostu załatwienie formalności jest trochę takie zerojedynkowe. Albo coś się uda załatwić, albo nie. I trudno tutaj o błędy. Trzeba się trochę nachodzić, pojeździć po urzędach, wypełnić parę wniosków, ale to jest do zrobienia i jest to proste. Patrzę na to z perspektywy osoby, która już swój dom wybudowała. Na dalszym etapach budowy było zdecydowanie więcej problemów.

    Jeżeli natomiast obawiasz się tych formalności, nie chcesz tego robić lub nie masz czasu, to zatrudnij kogoś do tej pracy. Na przykład projektanta. Wielu projektantów może za Ciebie wszystko zorganizować, załatwić w urzędach i będziesz miał po prostu jeden obowiązek mniej na głowie. Rozważ to, może rzeczywiście warto.

    Druga sprawa, urzędnicy są zwykle pomocni. Naprawdę w wielu gminach, w wielu urzędach pracują ludzie po kilkanaście lat albo i dłużej, znają doskonale wszystkie sprawy dotyczące budowy domu i formalności. To są osoby pomocne, które posłużą Ci dobrą radą, więc jak czegoś nie wiesz, to dzwoń do urzędu, pytaj, zagaduj, a będzie wszystko dobrze.

    Jasne, że są też urzędnicy, którzy mają gorszy dzień lub są trochę mniej przyjemni, ale wtedy dzwoń do kogoś innego, a na pewno uzyskasz dobrą i przydatną pomoc.

    Trzecią sprawą jest to, że nie będę tutaj podawał konkretnych terminów załatwienia niektórych spraw, na przykład nie powiem ile czeka się na mapę do celów projektowych, dlatego że to po prostu zależy trochę od gminy, zależy od geodety.

    Chyba z większością spraw jest tak, że to wszystko „zależy”. W jednej gminie na pozwolenie na budowę będziesz czekał ileś tam dni, a w innej gminie dwa razy dłużej. W związku z tym nie będę się wygłupiał, nie będę zgadywał.

    Wiem, że są serwisy, które pokazują dzień po dniu ile Twoja budowa będzie trwała, ale to są po prostu bzdury. Trzeba się uzbroić w trochę cierpliwości i załatwiać wszystko to, co należy załatwić, w swoim tempie. Nieraz mówiłem o tym w podcastach, że przede wszystkim należy się nie spieszyć, bo pośpiech generuje problemy oraz koszty. W związku z tym na samym początku rób wszystko w swoim tempie.

    FORMALNOŚCI

    Masz już działkę i chciałbyś na niej wybudować dom. Pytanie, jak zacząć? Przede wszystkim musisz się dowiedzieć, co na danej działce możesz wybudować. Nie zaczynamy szukania projektów katalogowych, nie przeglądamy Internetu, tylko dowiadujemy się, co właściwie możemy wybudować na tej działce. A możemy to zrobić na przykład tak: jeżeli Twój dom leży na terenie planu miejscowego, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to uzyskaj wypis z miejscowego planu dla właśnie Twojej działki.

    W tym wypisie będziesz miał informację o tym, jaki dom możesz wybudować – będzie tam podany typ domu, na przykład parterowy, będzie tam podana wysokość domu od do, szerokość elewacji frontowej i ileś tam szczegółów dotyczących przyszłej inwestycji.

    To jest podstawa. Bez tego nie masz co nawet projektów szukać. Musisz wiedzieć, że rzeczywiście dany dom na tej działce może powstać. Jeżeli Twoja działka leży poza planem miejscowym, potrzebujesz decyzję o warunkach zabudowy.

    Aby złożyć wniosek o wydanie tej decyzji, potrzebujesz kilku rzeczy. Przede wszystkim kopię mapy zasadniczej. Mapa zasadnicza to taka ogólna mapa terenu, na której widać istniejące grunty, budynki, ukształtowanie terenu. Taką mapę otrzymasz w lokalnym wydziale geodezji. Najlepiej zamówić ją od razu w dwóch egzemplarzach. Na jednej z nich zaznaczyć granice swojej działki i tę mapę dołączyć do wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy.

    Co potrzebujesz jeszcze do wniosku? Planowany sposób zagospodarowania terenu, bo chodzi o to, że opisujesz mniej więcej, jaki chcesz dom wybudować, pokazujesz wysokość domu od do, szerokość elewacji frontowej od do, kąt dachu od do i urząd potem na podstawie Twojego wniosku i na podstawie analizy sąsiednich terenów wyda właśnie decyzję o warunkach zabudowy.

    Musisz mieć jeszcze pisemne oświadczenie z zakładu energetycznego, gazowni, przedsiębiorstwa wodociągowego i odbierającego ścieki, że teren jest wystarczająco uzbrojony, no a jeżeli nie jest, to gwarancje, że te zakłady podłączą nieruchomość do swojej sieci. Chodzi o to, że urząd musi mieć pewność, że będziesz mógł mieć wodę i będziesz gdzieś swoje ścieki wyrzucał. W niektórych gminach urząd sam wysyła zawiadomienia do tych zakładów, więc warto spytać oczywiście, jak to wygląda w danej gminie.

    Jeżeli dojazd na Twoją działkę jest przez inny teren, to być może trzeba będzie jakiś dołączyć dokument potwierdzający możliwość dostępu do drogi publicznej. Być może trzeba będzie ustanowić jakąś służebność. Każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia. I wiem, że jeżeli kupiłeś działkę, to wszystko to pewnie wiesz, natomiast osoby, które na przykład dostały działkę w spadku, już niekoniecznie.

    Kolejnym etapem budowy domu jest przygotowanie mapy do celów projektowych. I tutaj potrzebujesz geodetę. Taka mapa jest w skali 1:500. Widać na niej granice oraz najbliższe działki.

    To jest taka mapa zasadnicza plus jakieś dodatkowe elementy. Jest ona potrzebna projektantowi, bo mapy zasadnicze po pierwsze są czasami dosyć stare i nie mają wszystkich aktualnych informacji, po drugie projektant musi zorientować się, czy projektując Twój dom, nie łamie jakichś przepisów, na przykład związanych z usytuowaniem domu na Twojej działce.

    Przykładowo: jeżeli na sąsiedniej działce jest jakiś stary, drewniany dom, to trzeba będzie się od tego domu odsunąć na przykład na 20 metrów z uwagi na przepisy przeciwpożarowe. Mapa do celów projektowych jest konieczna i niezależnie od tego, czy będziesz robił projekt indywidualny, czy wybierzesz jakiś projekt katalogowy.

    Gdy będziesz szukał geodety, nie wybieraj jednego telefonu i nie ustalaj wszystkiego z jednym geodetą. Zadzwoń do 3-4, a nawet 5 geodetów. Porównaj stawki, porozmawiaj, ustal szczegóły i dopiero wtedy wybierz kogoś, kto zrobił na Tobie na przykład największe wrażenie lub ma po prostu atrakcyjne stawki.

    To wcale nie jest dlatego, żebyś jakoś dużo zaoszczędził, bo raczej ceny geodetów są podobne, ale raczej po to, żebyś się przyzwyczaił do negocjacji. Jak zaczniesz się przyzwyczajać do negocjacji na tak wczesnym etapie przygotowawczym, będzie Ci znacznie łatwiej negocjować potem z kierownikiem budowy, projektantem, no i oczywiście z wykonawcami. Tak więc negocjuj od samego początku.

    Jak działa geodeta? Najpierw aktualizuje treść mapy zasadniczej, przekazuje ją do Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, otrzymuje aktualną mapę do celów projektowych, drukuje, pieczętuje tyle map ile potrzeba i w sumie gotowe. Natomiast zapytaj geodetę ile map potrzebujesz.

    Jeżeli nie masz przyłączy, to być może będziesz potrzebował więcej map, być może warto zamówić od razu 5 map. W związku z tym lepiej kupić je od razu niż potem za parę tygodni płacić geodecie drugi raz za dodruk. Jeżeli dowiesz się ile ich potrzebujesz, to też weź to pod uwagę, rozmawiając z geodetami, ponieważ niektórzy geodeci wezmą niewiele za 1 egzemplarz dodatkowy, ale ktoś inny może wziąć nawet kilka razy więcej.

    Kolejnym etapem jest wykonanie badań geotechnicznych gruntu. Wykonuje je się po to, abyś miał pewność, że na Twojej działce rzeczywiście może powstać Twój wymarzony dom. No bo to, że chodzisz po swojej działce, ziemia się nie zapada, nie oznacza, że uniesie dom, który waży kilkaset ton. Musisz mieć pewność, że grunt jest nośny, a sytuacje są bardzo różne.

    Być może pod tą wierzchnią warstwą ziemi są jakieś kamienie, jakieś iły, torfy. Być może masz wysoko wody gruntowe. To wszystko może oznaczać problemy. Być może trzeba będzie zmienić technologię stawiania budynku. Może trzeba będzie wywieźć ziemię, nawieźć nowej. To są duże koszty, więc lepiej o nich wiedzieć lub być może nawet będą takie problemy, że łatwiej będzie działkę sprzedać i wybudować w drugim miejscu. Znam takie przypadki.

    Koszt wykonania badań geotechnicznych to kilkaset złotych. Polega to na tym, że przyjeżdża ekipa, robi 3 odwierty na Twojej działce w miejscu, gdzie będzie stał Twój dom, i potem patrzą, jaki jest przekrój gleby i co z tego wynika. To jest konieczne.

    Dobry projektant powinien od Ciebie takich badań geotechnicznych wymagać. Żaden konstruktor nie powinien podpisać się pod projektem, gdzie ich nie było. Natomiast wiem, że są także projektanci, którzy jakiejś podstawie uważają, że na Twojej działce nie ma żadnego problemu. Takich projektantów unikaj. Zrób badania i będziesz miał po prostu jeden problem z głowy.

    (Dodam, że tacy projektanci wykorzystują opinię geotechniczną, która powstaje w oparciu o analizę dostępnych map i sąsiedztwo – to jednak jest coś innego od badania gruntu!)

    Potrzebujesz jeszcze wypis i wyrys z rejestru gruntów. Jest to dokument, w którym będzie opisany Twój numer działki i numer księgi wieczystej, powierzchnia Twojej działki, rodzaj użytków i ich powierzchnia. Uzyskasz go w Starostwie Powiatowym.

    I to tyle, jeżeli chodzi o takie standardowe dokumenty. Być może Twoja sytuacja wymaga jeszcze skompletowania innych papierów. Możliwe, że przez Twoją działkę idzie melioracja, będą potrzebne jakieś uzgodnienia z Wodami Polskimi. A może trzeba ją będzie odrolnić. Ale podejrzewam, że jeżeli masz działkę, no to wiesz mniej więcej, co Cię jeszcze będzie czekało.

    PROJEKT BUDOWLANY

    Formalności główne już za nami i czas na bardzo przyjemną część, czyli projekt budowlany. Już możemy pracować nad projektem. Projektant będzie miał mapę do celów projektowych, będzie miał wszystkie dokumenty, w związku z tym czas na podjęcie decyzji, czy zamawiamy projekt katalogowy, czy zamawiamy projekt indywidualny.

    O tym, jaki projekt domu wybrać, mówiłem bardzo szeroko w podcaście numer 2. Tak więc jeżeli się jeszcze wahasz, to zapraszam do słuchania. W wielkim skrócie powiem, że decyzja jest trudna.

    Projektów katalogowych jest całe mnóstwo, one są oczywiście zawsze śliczne na tych stronach internetowych z projektami, ale nie warto się na to nabierać. Ważne jest to, aby dom był funkcjonalny, a nie ładnie się prezentował na grafikach.

    Druga sprawa jest taka, żeby pamiętać o tym, że sam projekt katalogowy nie jest projektem budowlanym. Aby się nim stał, trzeba go zaadaptować. No i może się okazać, że koszt projektu katalogowego plus jego adaptacji, szczególnie jeżeli chcesz w tym projekcie nanieść sporo zmian, może nawet zbliżyć się do projektu indywidualnego.

    W takim przypadku nie ma co kupować projektu, który nam się nie podoba i potem płacić za jego zmienianie, zamiast od razu uszyć projekt gotowy na miarę.

    KIEROWNIK BUDOWLANY, WYKONAWCA, POZWOLENIE NA BUDOWĘ

    Podczas prac nad projektem budowlanym lub nawet wcześniej możesz już szukać kierownika budowy. Pamiętaj, że kierownik to jest Twój sojusznik. Tak, to jest osoba, która będzie Cię wspierała podczas całego procesu. To nie jest osoba, która jest po to tylko, żeby coś wpisała do dziennika i tyle. Nie, nie. To jest osoba, którą będziesz pytał, męczył, będziesz miał jakieś wątpliwości, no to masz właśnie jego, żeby te wątpliwości rozwiał. Tak więc nie szukaj taniego kierownika, ale takiego, który będzie służył dobrą radą i takiego, który będzie na miejscu nawet co kilka dni.

    W tak zwanym międzyczasie możesz szukać firmy wykonawczej. Ogólnie myślę, że ten etap decyzji jest dość trudny. Musisz podjąć decyzję o projekcie, co już samo w sobie zabierze Ci parę miesięcy. Zdecydować, czy budujesz systemem zleconym (czyli sam będziesz wybierał ekipę) czy wybierzesz na przykład generalnego wykonawcę. Musisz zadecydować, czy będziesz sam kupował materiały budowlane, czy też nie.

    Podjęcie decyzji na temat tego, kto buduje, jak buduje i tak dalej – to jest trudne.

    Jeżeli masz już na oku jakiś projekt katalogowy, to pokaż go wykonawcy. Jeżeli pracujesz nad projektem indywidualnym, pokaż wykonawcy projekt koncepcyjny, a już pozwoli to wybrać 2-3 wykonawców spośród kilkunastu. I z tymi wykonawcami, których sobie wybierzesz, będziesz rozmawiał, jak już będziesz miał konkretny projekt budowlany i wtedy podejmiesz decyzję, którego z nich wybierzesz.

    OK, masz kierownika budowy, masz wykonawcę, masz projekt budowlany – jeszcze musisz uzyskać pozwolenie. W tym celu gotowy projekt budowlany i inne dokumenty, które są potrzebne, składasz w Starostwie Powiatowym. I znowu, jeżeli nie chcesz tych dokumentów gromadzić, to poproś projektanta o pomoc.

    Dopiero teraz, kiedy masz pozwolenie na budowę, możesz zacząć robić coś na Twojej działce. Tutaj przestrzegam przed tym, żeby nie wykonywać żadnych prac przed uzyskaniem dokumentu. Nie ma co sobie tutaj upraszczać. Wiele nie uzyskasz, a możesz wiele stracić, jeżeli ktoś doniesie na Ciebie, że na Twojej działce jest koparka i zdejmuje humus, to jeżeli nie masz pozwolenia na budowę, ktoś może przyjechać i Ci wlepić karę. Tak więc czekaj cierpliwie na ten papier, nie spiesz się.

    Jeżeli jeszcze nie masz działki, to wejdź na stronę jaksiewybudowac.pl. Znajdziesz tam mój kurs online, w którym przeprowadzam krok po kroku przez wszystkie etapy potrzebne do zakupu działki i przygotowań do budowy. Z mojego kursu dowiesz się, w jaki sposób wybrać działkę, na co zwracać uwagę.

    Dowiesz się, jak wynegocjować dobrą cenę i przeprowadzę Cię przez cały proces zakupu. Do tego w materiałach bonusowych dowiesz się także o tym, jak wybrać projektanta, wykonawców, kierownika, no i jak rozpocząć inwestycję bez zbędnego stresu.

    A teraz koniec reklamy i czas kolejny rozdział budowy domu jednorodzinnego.

    ORGANIZACJA PLACU BUDOWY

    Na początku musisz zorganizować plac budowy. W tym pomoże Ci oczywiście kierownik budowy i wykonawca. Chodzi o to, że nie na całej działce muszą się toczyć roboty budowlane, więc w pierwszym kroku oddziel miejsce, gdzie będzie się coś działo, od miejsca, gdzie nikt nie ma dostępu. A to po to, żeby nie zdeptali Ci trawy, nie było tam zdeptanej ziemi. Po prostu pewne miejsce ma zakaz wstępu i koniec.

    W ogóle dobrze już na samym początku inwestycji posiać trawę, może jakieś drzewka małe posadzić, jakiś ogródek zrobić. To po to, że za 2 lata, kiedy będziesz się już do swojego domu wprowadzał, to już będziesz miał część ogrodu zrobioną. To jest świetna sprawa.

    Więc pierwsza rzecz: oddziel miejsca, gdzie nikt nie ma wstępu. Następnie trzeba wydzielić miejsce na składowanie materiałów budowlanych, na to, gdzie będą przyjeżdżały materiały, gdzie będą samochody zawracały. No i wydziel jakiś taki mały parking, gdzie Ty, Twoja rodzina czy wykonawcy będą parkować swoje samochody. Znajdź albo wydziel miejsce, gdzie będą składowane śmieci. Ogólnie daj wykonawcom bardzo, bardzo dużo worków na śmieci. Może jakiś kontener rozważ. Syfi się niesamowicie na miejscu, więc lepiej ten porządek utrzymywać na bieżąco. Być może trzeba będzie jakiś barak budowlany dla wykonawców zorganizować, ubikację.

    Zobacz też:Kto i jak zamawia materiały budowlane? Dylematy budowlane #21Zobacz też:Jak kupować materiały budowlane? Mądre zakupy a podatek VAT

    Im więcej będziesz rozmawiał z wykonawcami i kierownikiem budowy, tym lepiej. Na swojej budowie zorganizowałem toalety typu Toy Toy. Uważam i uważałem, że jest to trochę bardziej higieniczne, wygodne niż toaleta zbita z desek. No i wiem, że zwykle na budowach są właśnie takie toalety zbite z desek, natomiast uważam, że należy się osobom, które budują Twój dom, trochę więcej komfortu. No, ale oczywiście zrobisz tak jak uważasz.

    Mamy zorganizowany plac. Oczywiście jest dużo szczegółów z tym związanych. Na przykład: materiały budowlane powinny stać w taki sposób, aby te, które będą używane wcześniej, były umiejscowione bliżej budowanego domu. Powinno być gdzieś miejsce wyznaczone na humus.

    Zresztą ten humus, czyli ta żyzna warstwa ziemi może być przeznaczona jako warstwa pod przyszły ogródek. Być może warto gdzieś wyznaczyć jakieś miejsce na składowanie piachu z wykopów. Może się to przydać. Gdzieś powinno być przewidziane miejsce na to, że jak przyjedzie betoniarka z pompą, to też gdzieś powinna mieć możliwość manewrowania. No, ale mówię, to jest podcast, więc siłą rzeczy nie jestem tego w stanie dokładnie określić. Natomiast rozmawiaj, rozmawiaj i rozmawiaj.

    Okej, mamy prace przygotowawcze, organizacyjne za sobą. Czas na kolejny rundę, czyli stan zerowy.

    STAN ZEROWY

    Stan zerowy, czyli fundamenty.

    Fundamenty mogą być lane, może być płyta fundamentowa. Wszystko masz w projekcie budowlanym. Jeżeli projektu jeszcze nie masz, a masz wątpliwości, nie wiesz, jaką technologię wybrać, to porozmawiaj o tym z projektantem.

    W momencie, kiedy już rozpoczynasz pracę, to wykonawca wykonuje prace zgodnie z projektem budowlanym. I z tego powodu nie będę opisywał dokładnie wszystkich kroków, bo każda budowa jest inna, ale kilka takich małych rad.

    Przede wszystkim jeżeli chodzi o sam początek, polecam najpierw zdjąć humus w miejscu, gdzie będzie się znajdował budynek, a następnie wezwać geodetę, aby wytyczył obrys budynku. Dlaczego? Dlatego, że jeżeli najpierw zawołasz geodetę, a potem będziesz zdejmował humus, to jest jakieś ryzyko, że ktoś poprzestawia paliki i coś się może uszkodzić, więc po co wzywać geodetę drugi raz i mu płacić dodatkowe pieniądze.

    Lepiej sobie mniej więcej budynek obrysować samodzielnie nawet za pomocą miarki, dać po metr, dwa z każdej strony ekstra, zdjąć humus i potem dopiero wytyczyć budynek. Następnie są wykonywane kolejne kroki realizacji fundamentu. Zapraszam na mojego bloga do cyklu artykułów budowa domu krok po kroku. Tam bardzo szczegółowo opisuję każdy z etapów i udzielam wielu wskazówek na to, jak nie popełnić takich najczęstszych błędów na tak ważnym etapie, jakim są fundamenty.

    Jakość wykonania fundamentów musi być właściwie perfekcyjna. Tutaj nie można sobie pozwolić na błędy. Fundamenty muszą być dobrze zaizolowane przed wodą i wilgocią. Nie wolno tego etapu zaniedbać. Dlatego tak często zwracam uwagę na to, że musisz mieć profesjonalistę, rzetelnego kierownika, który dopilnuje tego i innych etapów budowy domu.

     

    Zobacz też:Budowa fundamentów - jak krok po kroku zrobić fundamentyZobacz też:Dysperbit jako hydroizolacja fundamentów - dlaczego nie warto

     

    Każdy błąd na etapie fundamentów może skutkować jakimiś problemami za kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat. Pękający tynk, pękające ściany, wilgoć w garażu, wychodzący grzyb – tego wszystkiego można uniknąć właśnie starannie wykonując fundamenty.

    W momencie, kiedy fundamenty skończysz, zasypiesz ziemią, wybudujesz dom, zamieszkasz w nim, to naprawa błędów naprawdę będzie kosztowna. Więc lepiej zapłacić trochę więcej za kontrolę na tym etapie niż płacić wielokrotnie więcej na naprawy za ileś tam lat.

    Po zakończeniu prac nad fundamentami idziemy w stronę stanu surowego otwartego.

    STAN SUROWY OTWARTY

    Stan surowy otwarty to ściany nośne, działowe, kominy, wykonanie stropu, ewentualnie wykonanie schodów, jeżeli są w budynku. Jest to więźba, jest to pokrycie dachu. Czyli wszystkie takie elementy, które powodują, że dom stanowi pewną zamkniętą całość. Z tą różnicą, że w tym stanie nie ma jeszcze drzwi i okien, i bramy garażowej. I powiem, że ten etap jest bardzo przyjemny, bo mury rosną w oczach.

    To się dzieje z dnia na dzień aż człowiek się cieszy. Jeśli chodzi fundamenty, w moim przypadku było bardzo dziwnie. Mój dom ma powierzchni całkowitej 200 metrów kwadratowych. Dosyć dużo tak po podłodze. No, ale jak były fundamenty gotowe, jak wszedłem na ten fundament, to wydawało mi się to takie strasznie małe.

    Jakoś sobie tam obrysowałem na przykład łazienkę, zrobiłem 3 kroki i już było po łazience. Jakoś tak się wydawało, że Boże jedyny, budujemy za mały dom, co my zrobiliśmy!

    Natomiast potem był etap budowy stanu surowego otwartego, mury szły do góry, i wtedy poczuliśmy, że jednak dobrze robimy, wszystko idzie zgodnie z planem. Wtedy dopiero poczuliśmy, że rzeczywiście tworzymy dom. Mimo wszystko jednak nawet przy stanie surowym jeszcze te pomieszczenia wydają się ciut mniejsze niż na późniejszych etapach budowy domu jednorodzinnego. Dopiero po wykonaniu tynków, wylewek, po pomalowaniu wszystkich pomieszczeń dopiero to wszystko nabiera kształtu. Jeżeli jesteś na etapie stanu surowego i wydaje Ci się, że pomieszczenia są ciut za małe, nie przejmuj się, wszystko jest tak jak być powinno. Te pomieszczenia „powiększą” się za kilka miesięcy, kiedy będą już gotowe do wykończeniówki.

    STAN SUROWY ZAMKNIĘTY

    Kolejnym etapem jest doprowadzenie budynku do stanu surowego zamkniętego. Jest to generalnie wszystko to, co wcześnij, plus okna, plus drzwi zewnętrzne, plus ewentualnie brama garażowa. I dostaję od was czasami pytanie w sprawie przerw technologicznych, kiedy można przerwać prace na zimę i tak naprawdę można to zrobić na każdym etapie.

    Wymaga to oczywiście konsultacji z kierownikiem i wykonawcą, ale można np. poprowadzić prace w taki sposób, że kończysz fundamenty jesienią, rozpoczynasz pracę nad stanem otwartym wiosną (potrwają do jesieni) i rozpocząć kolejną wiosną stan surowy zamknięty. Wszystko jest możliwe. Niektóre przerwy wymagają pewnych działań, na przykład jeżeli chcesz jesienią zakończyć stan surowy zamknięty, to na zimę powinieneś zabezpieczyć okna, drzwi deskami lub folią. Tak więc porozmawiaj z kierownikiem budowy i wykonawcami, aby ustalić, w jakich miesiącach będą toczyły się prace, jak zrobić, żeby było dobrze.

    Taka rada mała ode mnie: jeżeli planujesz przerwę po etapie stanu surowego zamkniętego, to rozważ instalację alarmową. To dlatego, że dom, który stoi pusty przez kilka miesięcy, kusi złodziei. No i szkoda byłoby okien za kilkadziesiąt tysięcy złotych, tak więc inwestycja w system alarmowy chyba jest nawet niezbędna. Lepiej nie kusić losu.

    Okej, jakie są kolejne kroki do powstania domu jednorodzinnego? Czas na hydraulikę, a potem na elektrykę.

    INSTALACJE

    Hydraulikę robi się najpierw głównie dlatego, że łatwiej obejść przewodami rurę niż rurami kable, więc najpierw robimy tą hydraulikę, a potem wzywamy elektryka. Warto wiedzieć, jaka jest kolejność prac, aby nie było zaskoczenia.

    W przypadku elektryki jest troszkę trudniej o tyle, że dużo powinieneś wiedzieć o swoich oczekiwaniach, o tym, gdzie będą gniazda, gdzie będą źródła światła. Myślę, że dobrze sobie pochodzić po takim świeżo wymurowanym domu i pozaznaczać kredą miejsca, w których chcesz mieć gniazdka, źródła światła i tak dalej. I wrócić do tego domu za 2-3 dni, upewnić się, że wszystko jest w porządku. Przed budową domu powinieneś chociaż mniej więcej wiedzieć, jaki będzie układ łazienki, jak będzie wyglądała Twoja kuchnia. Dzięki temu hydraulikowi będzie po prostu łatwiej.

    Nie będzie musiał Cię pytać o wszystko, tylko Ty wiesz, gdzie co będzie stało, więc wykonanie pracy będzie łatwe. Z drugiej strony uspokajam, na budowie można wiele zmienić, nawet jeżeli podejmiesz decyzję, że nagle chcesz wannę mieć po drugiej stronie łazienki. Wszystko da się zrobić. Oczywiście to będzie kosztowało jakieś pieniądze, które trzeba będzie zapłacić hydraulikowi. Być może trzeba będzie zapłacić więcej za materiał, ale wszystko jest do zrobienia.

    Natomiast uważam, że lepiej naprawdę bardzo dużo czasu poświęcić na odpowiednie przygotowanie, na rozpisanie wszystkich swoich oczekiwań po to, aby budowa szła bez stresu. Przecież chodzi o to, aby wybudować się i nie zwariować.

    Bardzo polecam, jeżeli jeszcze nie widziałeś, mój najbardziej poczytny artykuł na blogu, który brzmi, co byś zrobił, gdybyś budował się drugi raz. To jest artykuł, w którym zebrałem ponad 10 tysięcy komentarzy osób, które już się wybudowały i podzieliły się opinią o tym, co by zmieniły. Warto zapoznać się z tym, co inni by zrobili inaczej, gdyby teraz się budowali, no bo najlepiej uczyć się na błędach innych.

    TYNKI, WYLEWKI

    Mamy hydraulikę, mamy elektrykę, czas na wylewki i tynki. Możesz zrobić najpierw tynki, potem wylewkę albo najpierw wylewki, potem tynki. Pod kątem technologicznym nie ma tutaj żadnej różnicy. Kwestia jest m.in. zastosowania odpowiednich dylatacji, ale też ważne jest to, że w momencie, kiedy robisz najpierw tynki, a masz ogrzewanie podłogowe, to jest jakieś ryzyko uszkodzenia instalacji. Jeżeli robisz najpierw wylewki, a potem tynki, to jest ryzyko pobrudzenia wylewki zaprawą tynkarską.

    Wybuduj swój dom - bezbłędnie!

    Jeżeli chcesz:

    - Dobrze zaplanować budowę i uniknąć niespodziewanych wydatków oraz stresu

    - Wybrać najlepszych wykonawców na każdy etap budowy - od prac ziemnych po stan deweloperski

    - Mieć pewność, że prace postępują zgodnie z projektem i sztuką budowlaną.

    To powinien Cię zainteresować kurs "Budowa domu od zera: zarządzanie budową i kontrola prac".
    Wejdź na stronę www.jaksiewybudowac.pl, zapoznaj się ze spisem treści i obejrzyj obszerne fragmenty kursu.
    Kurs krok po kroku przeprowadzi Cię przez budowę wymarzonego domu.

    Wszystko da się zabezpieczyć, wszystkich problemów da się uniknąć, tylko trzeba sobie zdawać z tego wcześniej sprawę. No i ważna rzecz, należy zrobić oczywiście próbę ciśnieniową w instalacji hydraulicznej przed wylewką i po wylewce, aby mieć pewność, że cała instalacja jest bez zarzutu.

    Po tych etapach trzeba jakiś czas poczekać. W domu jest sporo wilgoci, lepiej wstrzymać się z kolejnymi pracami i nie ocieplać budynku. Kilka osób, o których wiem, zrobiło ten błąd. Wykonali wylewki, tynki wewnętrzne, w tym samym czasie zaizolowali budynek i wilgoć kisiła się w środku. I znowu, da się z tym walczyć, na przykład wypożyczając jakieś osuszacze choćby nawet, ale to wynajem kosztuje i energia elektryczna także kosztuje.

    Tak więc lepiej po prostu po wykonaniu tynków pootwierać okna, pootwierać drzwi, poczekać X tygodni na to aż będzie można kontynuować prace.

    Po zakończeniu tych etapów trzeba jeszcze oczywiście dużo zrobić, elewację, podbitkę. Kolejnym etapem jest oczywiście elewacja. No i jak najbardziej, jeżeli masz jakieś inne potrzeby i inny zakres prac, na przykład wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła, rolety jakieś zewnętrzne, no to oczywiście Twój zakres prac będzie szerszy, no ale nie chcę tutaj się rozdrabniać, tak więc zatrzymałem się na tym, że robimy elektrykę, hydraulikę, wylewki, tynki i elewację.

    (Dopisek: planuję w przyszłości rozpisać jeszcze bardziej szczegółowo wszystkie kroki do budowy domu jednorodzinnego. Przykład: jeżeli planujesz wentylację mechanicznej warto już na etapie budowy domu do stanu surowego przewidzieć otwór w stropie na instalacje. Siłą rzeczy tutaj musiałem niektóre tematy potraktować bardzo skrótowo.)

    STAN DEWELOPERSKI

    Teraz musimy jeszcze nasz dom doprowadzić do stanu deweloperskiego. Trzeba jednak pamiętać, że w przepisach nie ma nic takiego, jak stan deweloperski.

    Jeżeli w umowie z wykonawcą jest zapis o prowadzeniu budowy do stanu deweloperskiego, to takiej umowy nie podpisuj. To musi być doprecyzowane, co oznacza stan deweloperski, do jakiego dokładnie etapu wykonawca zobowiązuje się wykonać prace. W naszym wypadku ten stan taki deweloperski oznaczać będzie na przykład wykonanie drzwi wewnętrznych w całym budynku, montaż podłóg w całym budynku, parapetów wewnętrznych. Czyli takie przygotowanie budynku pod wykończenie.

    Po zakończeniu tego etapu będziesz miał wykonaną już całą elektrykę, hydraulikę, będziesz miał źródło ciepła, Twój dom wygląda już fajnie na zewnątrz i to jest ten etap, kiedy czujemy ulgę. I bardzo słusznie, jednak zrobiliśmy kupę dobrej roboty.

    Minęło ileś tam miesięcy, wydaje się, że jeszcze trochę prac i możemy się wprowadzić. I nie chciałbym tutaj wprowadzać jakiegoś tam pesymizmu, natomiast niestety wiele osób nie docenia tego, jak ciężka jest wykończeniówka.

    Jaki jest ostatni etap budowy domu?

    PRACE WYKOŃCZENIOWE

    Te wszystkie prace wykończeniowe, czyli związane z wykończeniem łazienki, WC, wszystkie zakupy związane z armaturą i meblami, różne robienie sufitów podwieszanych, montaże różnych rzeczy, gniazdek, malowanie i tak dalej, to jest tysiące drobnych elementów, gdzie musimy podjąć tysiące drobnych decyzji. I to jest naprawdę trudny etap. Na moim kanale na YouTube, także na blogu, jest arkusz kalkulacyjny (kosztorys), który pomoże Ci podjąć dobre decyzje na temat wykończenia Twojego domu i warto go wypełniać od samego początku.

    Kiedy już masz projekt budowlany, ba, nawet już wcześniej, warto sobie pomału rozpisywać, jakie chcesz mieć meble, jakie chcesz płytki do łazienki, jaki chcesz mieć wystrój swojego domu, bo w momencie, kiedy będziesz czekał na przykład na pozwolenie na budowę, potem będą kolejne etapy związane ze wzniesieniem Twojego domu, minie kilkanaście miesięcy. Podczas tych kilkunastu miesięcy możesz się naprawdę bardzo dobrze przygotować do prac wykończeniowych. Tak dobrze, że w momencie, kiedy będzie się kończył stan deweloperski, to już większość zakupów będziesz miał albo za sobą, albo będziesz wiedział dokładnie, co chcesz kupić i co chcesz mieć.

    Jeśli zaniedbasz ten etap wykończeniówki, będzie bardzo ciężko, ponieważ nad każdą sprawą będziesz musiał się zastanowić. Zacznij ten arkusz wypełniać już teraz, bo jeszcze raz o tym powiem, wykończeniówka jest naprawdę jakoś niedoceniana.

    W momencie, kiedy są mury, wszystko jest na biało, wszystko wygląda ładnie, wydaje się, że już tuż, tuż i wystarczy 2-3 miesiące prac i będziemy mieszkać w swoim domu. I na to się nabierają wszyscy. Ja też się na to nabrałem. Moi znajomi, niektórzy naprawdę wykonali w swoim życiu sporo remontów, też się nabrali, nie docenili, że co innego jest wykonywać remont u kogoś, kiedy ten ktoś musi podejmować decyzje. Osobie, która remontuje jest trochę łatwiej, a zupełnie czymś innym jest to, kiedy to Ty podejmujesz te decyzje. Oprócz tego, że Ty musisz podjąć decyzję, jeszcze masz partnera, partnerkę, co powoduje, że jest jeszcze trudniej. Ty masz jakiś pomysł, partner, partnerka ma swój pomysł na coś i zanim dojdziecie do jakiegoś konsensusu, minie wiele czasami nawet tygodni, a być może kilka cichych dni.

    Tak więc tym ważniejsze jest to, aby do tego wykończenia przygotować się z odpowiednim wyprzedzeniem.

    Kolejność prac wykończeniowych

    Kolejność prac wykończeniowych jest właściwie dowolna. Zastanów się, czy są jakieś prace, które chcesz wykonać samodzielnie, na przykład pomalować całe mieszkanie. Być może jakieś pomieszczenia wykończysz w drugiej kolejności, po przeprowadzce. Te decyzje trzeba oczywiście podjąć odpowiednio wcześnie, natomiast jeżeli chodzi o samą kolejność, to jest dowolność. Myślę, że warto zacząć po prostu od łazienek, od WC, wykonać glazurę, wykonać terakotę, skończyć wszystkie podłogi w całym domu, wykonać listwy przypodłogowe, listwy przysufitowe, pomalować to mieszkanie 2 razy albo i 3 razy, zamontować wszystkie gniazdka, no i tak dalej, i tak dalej. To wydaje się niedużo, ale diabeł tkwi w szczegółach.

    W międzyczasie trzeba kupować wszystkie meble, montować, skręcać i pomału wykańczać swoje mieszkanie. Aż się zmęczyłem, jak zacząłem o tym mówić, bo pamiętam, do tej pory, że etap wykończenia ciągnął się po prostu (i chyba każdemu się ciągnie), bo co rozmawiam z moimi czytelnikami, z wami czy z moimi znajomymi, to wszyscy mają bardzo podobne odczucia. W momencie, kiedy budowali dom i był stan surowy otwarty, to ta budowa szła bardzo szybko, a podczas wykończenia tak jakby czas stanął w miejscu. Tak się wszystko bardzo wlekło. Tak więc przygotuj się dobrze do wykończenia, aby samemu się nie wykończyć.

    No i co jeszcze? Parapetówka oczywiście! Jest bardzo ważna. Przecież chodzi o to, aby opić, aby być zadowolonym ze swojego domu. O to przecież chodzi. Budowa nie ma być stresująca. Ma być pewnego rodzaju, jak się da oczywiście, przygodą życia, ale też z drugiej strony nie możemy spowodować, żeby przysłoniła nam ona całe nasze życie. Nie może być tak, że myślimy o tym cały czas, 24 godziny na dobę, bo po prostu zwariujemy.

    Potrzebujemy raz na jakiś czas odpocząć, trochę odetchnąć. W mojej książce „Jak się wybudować i nie zwariować”, odpoczynkowi poświęciłem cały rozdział, aczkolwiek krótki. Moja rada brzmi następująco: jeżeli na jakimś etapie czujesz, że wszystko Cię przerasta, że nawet już przestajesz lubić tą budowę, już ten dom nawet Cię nie cieszy, to odpuść. Odpuść nawet na tydzień, może nawet gdzieś wyjedź. Odpocznij od niej i wróć, jak już będziesz miał czystą głowę. Bo naprawdę, jeżeli będziesz zaangażowany w budowę cały czas kosztem życia towarzyskiego i rodzinnego, to niestety, ale szybko stanie się ona pewnym utrapieniem. Absolutnie nie dopuść do tego.

    PROBLEM Z NAGRYWANIEM PODCASTÓW

    Zdaję sobie sprawę, że dosyć pobieżnie o tych etapach opowiedziałem, ale nie mogę zrobić tego bardziej szczegółowo, bo wyszłaby z tego książka . Mam gdzieś z tyłu głowy taki pomysł, żeby to kiedyś naprawdę bardzo szczegółowo opisać, ale z drugiej strony każda budowa jest inna. Masz projekt budowlany, masz projektanta, masz kierownika, masz wykonawców właśnie po to, aby oni Cię dobrze przez nią przeprowadzili. Dlatego w mojej książce i na moim blogu tak duży nacisk kładę na to, aby wybrać tych najlepszych wykonawców. Lepiej poświęcić nawet kilka tygodni na znalezienie kierownika niż wziąć byle kogo i potem kilka tygodni czytać o tym, jaką technologię budowy wybrać czy też czytać o tym, czy zbrojenie, które wykonał wykonawca, jest prawidłowe.

    Lepiej nauczyć się, w jaki sposób współpracować z ludźmi, bo ta wiedza przyda Ci się zawsze. To jest wiedza uniwersalna, niż uczyć się, w jaki sposób sprawdzać zbrojenie, bo ta wiedza przyda Ci się raz, podczas budowy Twojego domu.

    Po co się uczyć czegoś, co Ci się przyda tylko raz? Lepiej nauczyć się jakichś rzeczy uniwersalnych i dlatego tak bardzo naciskam na to, aby nauczyć się współpracować z wykonawcami i nauczyć się wybierać odpowiednie osoby, z którymi będziesz współpracował.

    I dlatego tak bardzo zachęcam Cię, abyś zapoznał się z moją książką „Jak się wybudować i nie zwariować”, w której większość rzeczy poświęcam wyborze wykonawców, negocjacjom, współpracy, kontroli prac i wielu innym aspektom, które przydadzą Ci się nie tylko podczas wznoszenia domu, ale też poza budową. Najfajniejsze komentarze, które od was dostaję, dotyczą tego, że książka jest uniwersalna, że wiele rad w tej książce przydają się na przykład komuś w życiu zawodowym, poza budowlanym.

    Tak więc to w ogóle wielkie dzięki za wszystkie miłe opinie, recenzje. Jak może zauważyliście, od kilku dni jest odświeżona wersja bloga. Jest trochę ładniej, trochę przejrzyściej, jest też zakładka rekomendacje, więc jeżeli czytałeś moją książkę lub masz mój kurs „Jak się wybudować”, lub po prostu doceniasz to, co robię, pomogłem Ci z jakimiś decyzjami, będę bardzo wdzięczny, jeżeli napiszesz kilka słów o tym. Jeżeli będę mógł Twoją opinię, Twój komentarz umieścić na tej podstronie z referencjami, to będzie mi po prostu bardzo miło. Dawaj znać, mój adres mailowy to: [email protected] lub po prostu zostaw komentarz na blogu na przykład pod tym podcastem. Wielkie dzięki jeszcze raz.

    Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, oczywiście zadawajcie. Jeszcze raz zachęcam do obejrzenia, do przeczytania cyklu artykułów budowa domu krok po kroku, w którym opisuję kolejne korki powstawania domu pana Macieja Kuleszy, projektanta i zarazem właściciela tego domu. Jeżeli nie masz jeszcze działki, to zachęcam do obejrzenia i zakupu mojego kursu jaksiewybudowac.pl, razem z kursem otrzymujesz moją książkę oraz wiele materiałów dodatkowych, które pomogą Ci wybrać i kupić dobrą działkę, a naprawdę to nie jest takie łatwe.

    Są też darmowe odcinki kursu, tak więc zachęcam do ich obejrzenia. Wielkie dzięki za poświęcony czas.

    Miłego dnia, pozdrawiam serdecznie!

    Artykuł Etapy budowy domu jednorodzinnego pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

  • Dzień dobry,

    dzisiaj nieco luźniejszy podcast, w którym wiele razy odchodzę od głównego tematu

    I chociaż głównym tematem są mity budowlane, to opowiadam głównie o tym, jak ważne są dane, fakty i liczby.

    Budujesz dom, spotkasz się z setkami sprzecznych komentarze, a na swojej drodze spotkasz ludzi, którzy będą bardzo chcieli udzielić ci dobrych rad. Można naprawdę zwariować od natłoku informacji i dlatego powinieneś nauczyć się oddzielać wartościowe informacje od czyichś przekonań, subiektywnych opinii i zwykłych kłamstw.

    W podcaście otrę się także o produkty przeznaczone dla audiofili oraz opowiem o pewnym zadaniu, pewnej grze Możesz się dzięki niej przekonać, czy jesteś odpowiednio krytyczny względem swoich przekonań. Jeżeli możesz, to dać do przeczytania swojemu znajomemu fragment transkrypcji o nagłówku „Zadanie / gra” – sprawdź się!

     

     

    Poniżej link do nagrania oraz transkrypcja.

    Uwaga. Podcast jest dostępny także w iTunes i Spotify. A tu RSS.

     

     

    https://blog.poradnik-budowlany.com/wp-content/uploads/2020/04/jak_sie_wybudowac_14.mp3TRANSKRYPCJA

    Dzień Dobry, Sławek Zając, podcast Jak Się Wybudować.

    Dzisiaj wiosennie, przyjemnie. Tematyka może trochę luźniejsza niż zwykle. Będzie trochę o mitach budowlanych i o tym, jak rozmawiać. W kolejnym podcaście, który właściwie mam już skończony będzie coś bezpośrednio dotyczącego budowy domu, a mianowicie w kolejnym podcaście będę opowiadał o tym, jakie są wszystkie etapy budowy domu jednorodzinnego.

    Zapraszam do słuchania!

     

    Zauważyłem, że wiele osób, także wykonawców, projektantów i kierowników budów, nie umie prowadzić rozmów, nie umie dyskutować. Nawet pominę rynek budowlany. Niektórzy w trakcie dyskusji są tak święcie przekonani, że mają rację, że nie dopuszczają myśli, że się mylą, nie słuchają argumentów drugiej strony.

    Tymczasem każdy może się mylić. Nie ma osób nieomylnych.

    I rozmawiając z drugą osobą, trzeba mieć taką głowę otwartą, trzeba mieć taką myśl, że o kurczę, a może jednak się mylę, lepiej wysłucham tej drugiej osoby. Oczekuj też od drugiej osoby, aby pokazała, dlaczego się mylisz.

    Jeżeli czegoś nie wiem, ale druga strona nie przedstawia mi żadnych argumentów za tym, że się mylę, to ona nie jest przekonująca. Tymczasem wiele osób używa argumentu typu „wiem lepiej, bo jestem starszy”. Albo „mam rację, ponieważ, ja już w budowlance robię kilkanaście lat”.

    To nie żaden argument. Czas pracy albo wiek nie powoduje, że z automatu mamy rację. Oczywiście wykonawca, który w swoim życiu zbudował już sto domów, wie więcej ode mnie, ale jeżeli ma w czymś rację i chce mnie przekonać do tej racji, powinien użyć pewnych argumentów, merytorycznych argumentów, czegoś konkretnego, być może pokazać jakieś dane, wskazać jakieś źródła, powołać się na fakty. Te wszystkie rzeczy, te wszystkie argumenty mogą mnie przekonać. Nie jest dla mnie żadnym argumentem, że wykonawca ma rację, bo pracuje 10 lat w tej branży. Oczekujmy od drugiej strony zawsze wyjaśnień, konkretów, faktów, liczb i tak dalej.

    Jeżeli ktoś powie Ci, żebyś zmienił materiał budowlany na inny, bo będzie bardziej wytrzymały, to Twoim pytaniem powinno być, co to znaczy bardziej wytrzymały? Czy ten materiał, który chcesz kupić jest mało wytrzymały i dom się zawali? Co zmieni, że kupisz bardziej wytrzymały materiał? Czy dom będzie stał dłużej? To są pytania, które powinny Ci naturalnie przyjść do głowy. Prawdopodobnie czasami usłyszysz, że „nie zaszkodzi dać czegoś więcej”. No, ale jak to nie zaszkodzi? Czyli jak dasz czegoś mniej, to będzie coś złego, a jak dasz więcej, wydasz więcej pieniędzy, to będzie to samo czy lepiej?

    To są pytania, które warto zawsze zadawać, bo są osoby, które chętnie „pomagają”, bo oni nie biorą za to żadnej odpowiedzialności. Na forach jest pełno takich dobrych rad typu „daj coś więcej, bo nie zaszkodzi”, no ale… po co?

    W ten sam sposób można uzasadnić każdy wydatek na budowie. Wybudujesz sobie ekstra dwa pokoje po dwadzieścia metrów, bo przecież to nie zaszkodzi. Albo fundamenty zrób na dwa metry w głąb ziemi, no bo przecież to nie zaszkodzi. Możemy pójść poza rynek budowlany. Kup sobie samochód na siedem osób. To nic, że masz tylko żonę i jedno dziecko, ale przecież to nie zaszkodzi, prawda?

    Oczekuj wyjaśnień, konkretów. Jeżeli ktoś Ci coś proponuje, spytaj dlaczego i żądaj uzasadnienia tejże tezy.

    Inny przykład: „będzie lepiej„. To oczywiście jest bardzo niekonkretne. Co znaczy lepiej? Niech wykonawca lub osoba, która Ci coś podpowiada, pokaże, w czym rozwiązanie, które chcesz zastosować jest gorsze, a co ulepszy proponowane rozwiązanie.

    „Będzie lepiej” brzmi tak samo dobrze jak „Dostaniesz duży rabat„. Ludzie się niestety nabierają na duże rabaty, bo rabaty 30%, 40%, 60% brzmią bardzo atrakcyjnie, ale duży rabat nie ma żadnego znaczenia, ważne jest to, ile płacisz na samym końcu. Ważna jest ostateczna kwota do zapłaty, a nie wysokość rabatu. Takie „będzie lepiej” znaczy tyle samo, co „duży rabat„, czyli właściwie bez dodatkowych informacji NIC nie znaczy.

    Możesz usłyszeć, „daj inny materiał na ściany działowe, to będziesz miał ciszej„, ale co znaczy ciszej? O ile procent ciszej? I jakie będzie natężenie hałasu, jeżeli tego materiału nie zmienisz? Będzie głośniej? Czy to „głośniej” będzie ci przeszkadzało? Jaki jest punkt odniesienia?

    Możesz usłyszeć, żebyś zastosował jakieś rozwiązanie, to będziesz miał niższe rachunki, ale znowu pytanie jest, jakie miałbyś rachunki i o ile Ci spadną rachunki, jeżeli zastosujesz to proponowane rozwiązanie?

    BĄDŹ KRYTYCZNY

    Dążę do tego, aby być bardzo krytycznym i z dystansem podchodzić do wszelkich dobrych rad. Wykonawcy, projektanci, kierownicy budów, ale także znajomi, rodzina, proponują czasami rozwiązania może nawet i z dobroci serca, ale są to rozwiązania, które nie są przemyślane. Ludzie proponują często rozwiązania, których sami używają, więc oczywiście muszą być dobre, i odradzają rozwiązania, z których nie korzystają, bo przecież oczywiste, że muszą być one złe.

    Na przykład wielu moich znajomych i sąsiadów uważa, że pompy ciepła są bez sensu, bo jakim cudem ma coś takiego działać, że na zewnątrz jest -10, a w domu jest ciepło? Sami pomp ciepła nie używają, nie wiedzą dokładnie, jak to działa, ale odradzają innym budującym i tak to przekonanie o sobie krąży po całej Polsce. Tymczasem, aby ocenić zasadność stosowania pompy ciepła czy też innego systemu grzewczego, trzeba wszystko policzyć, zobaczyć, jakie ma Twój budynek zapotrzebowanie na ciepło i tak dalej, a nie z góry twierdzić, że „ja nie używam, więc to nie ma prawa w ogóle się udać, to jest bez sensu, zrób to, co jest sprawdzone i już„. No gdyby tak wszyscy robili, to dalej byśmy żyli wszyscy w domach krytych słomą, a nie w nowoczesnych budynkach.

    Ogólnie zauważyłem, że wiele osób bardzo tkwi w swoich przekonaniach. Niektórzy ludzie są naprawdę zamknięci na argumenty i nie da się z tym walczyć. I chyba nawet nie ma czasami co dyskutować z niektórymi ludźmi. Ważne jest to, abyś to Ty był bardzo krytyczny, wszystkie informacje traktował z dystansem, dopytywał o wszystko i oczekiwał tych wszystkich liczb, faktów i tak dalej.

    BŁĘDNE PRZEKONANIA NA BUDOWIE

    Omówię teraz kilka przykładów błędnych przekonać, z którymi się spotykam.

    Jednym z nich jest to, że strop Teriva musi pękać, że na pewno pojawią się pęknięcia na suficie. Jest to błędne przekonanie, ponieważ jak najbardziej można wybudować dom w tej technologii, nic nie będzie pękało, nie będzie żadnych rys. Powinny być zachowane pewne procedury, o których powinno być w Twoim projekcie budowlanym i do których powinien się stosować wykonawca. To, że komuś pęka sufit w budynku ze stropem Teriva, to znaczy tylko tyle, że u niego to się dzieje i prawdopodobnie zostało coś źle wykonane – nie jest to wina samej technologii.

    To samo zresztą dotyczy takiego przekonania, że budynek pracuje, więc musi pękać. Niektórzy twierdzą, że dwa lata po zamieszkaniu mogą się pokazać rysy na ścianach. Pękający tynk, bo na szczęście konstrukcja zwykle jest nienaruszona, świadczy o tym, że na przykład budynek może nierównomiernie osiadać, być może została źle zagęszczona pospółka, być może były wykonane jakieś inne błędy już na etapie fundamentu. Czy musi pękać tynk w nowo wybudowanym budynku?? Absolutnie nie musi, tylko znowu wymagana jest staranność i przy projekcie budowlanym, i przy wykonawstwie.

    Kolejne takie błędne przekonanie, że ściany oddychają. Niektórzy twierdzą, że pewne materiały budowlane są lepsze, bo powodują pewien mikroklimat w domu, ściany oddychają i jest po prostu lepiej, jest zdrowiej. To jest mit. Ściany nie oddychają, nie mają płuc, nie transportują powietrza z wewnątrz domu do zewnątrz. Za prawidłowy obieg powietrza odpowiada wentylacja, a nie materiał budowlany. Materiał budowlany jest materiałem konstrukcyjnym i ważne jest to, żeby on spełniał normy różnego rodzaju, ale on nie odpowiada za to, czy będziesz miał w domu mniejszą czy większą wilgoć, czy będzie zdrowiej i tak dalej. I też oczywiście pytanie, co znaczy zdrowiej, tak? Niektórzy mówią, żebyś użył jakichś materiałów, to będzie zdrowiej. Czyli co, jak użyjesz innego materiału, to będzie co, mniej zdrowo? To są kolejne jakieś przekonania, kolejne mity, z którymi też staram się na moim blogu walczyć.

    Dodam oczywiście, żeby nie było żadnych wątpliwości, że tak naprawdę nie powinniśmy zmieniać niczego podczas budowy. Jeżeli ktoś Ci proponuje jakąkolwiek zmianę, na przykład materiału budowlanego, to powinieneś iść do projektanta, aby z nim porozmawiać, aby on taką zmianę zaakceptował. A najlepiej byłoby już na etapie projektu budowlanego mieć wszystko ustalone, tak żebyś mógł spokojnie wszystkim odpowiadać, że wszystko jest dobrze, niczego nie zmieniam, wszystko jest zgodnie z projektem budowlanym. O tym mówiłem już nie raz, tylko tak jakby w ramach wyjaśnienia, żeby nie było żadnych wątpliwości.

    Czujnym trzeba być zawsze. Jeżeli kupujesz jakiś materiał w hurtowni budowlanej, to sprzedawca może zacząć Cię przekonywać do zakupu czegoś innego. Użyje pewnie argumentu, że produkt A jest lepszy, inwestorzy go kupują, chwalą go, jest po prostu super, niezniszczalny, a ten produkt B, co chcesz kupić, no zdarzały się reklamacje i go nie poleca. Aż chce się uwierzyć, że on po prostu taki dobry człowiek chce Ci pomóc, tylko jak pójdziesz do drugiej hurtowni, to ten drugi powie to samo, tylko zamieni produkty miejscami i będzie chwalił produkt, który był krytykowany w pierwszej hurtowni, a krytykował produkt, który był chwalony w pierwszej hurtowni.

    Nie wierzymy w takie rzeczy. Każdy ma jakieś normy do wyrobienia, każdy chce sprzedać produkty. Sprzedawca może chce sprzedać produkt, który zalega. Być może się kończą jakieś terminy ważności. W związku z tym bądźmy konkretni, oczekujmy konkretnych odpowiedzi na pytanie: „okej, dlaczego ten produkt jest lepszy, a nie ten, rozumiem, że pan ma dużo reklamacji z tego powodu, ale proszę o jakiś link do badań, jakieś źródła tych informacji, o których pan mówi„, ponieważ jeżeli ktoś Ci mówi, że „wszyscy mówią, że…” to jest dowód anegdotyczny, a nie prawdziwy dowód, to nie jest żaden argument. To są jakieś przekonania sprzedawcy lub sprzedawca po prostu kłamie, aby dany produkt Ci sprzedać.

    Ktoś Ci może powiedzieć, że o, kupujesz na przykład drewno na więźbę dachową i szukasz drewna sezonowanego. Drewno sezonowane na pewno gdzieś długo schło i jest to drewno w sam raz na Twoją więźbę. Tymczasem słowo sezonowane nie ma żadnego znaczenia, ważna jest wilgotność drewna. W związku z tym jeżeli ktoś Ci proponuje jakieś drewno, zbadaj jego wilgotność. Jeżeli nie wiesz jak, a pewnie nie wiesz, to oczywiście porozmawiaj z Twoim sojusznikiem, czyli kierownikiem budowy.

    Może gdzieś usłyszeć, że mata z jakiejś tam super wełny o grubości jednego centymetra zastępuje dwadzieścia centymetrów wełny mineralnej. To jest oczywista bzdura, o tym kiedyś pisałem na blogu. Nie ma takiej możliwości, żeby materiał dwudziestokrotnie cieńszy miał takie same parametry izolacyjne, jak na przykład wełna czy też styropian.

    Cóż, trzeba być krytycznym. Być może spotkałeś się z reklamą różnych urządzeń, które po włożeniu do gniazdka spowodują, że będziesz miał dwa razy mniejsze rachunki za prąd. Wow! Albo są jakieś super urządzenia, które po włożeniu do gniazda zapalniczki w samochodzie, obniży spalanie o 15%. Nic, tylko kupować! Mam nadzieję, że dla Ciebie to są oczywiste bzdury, ale są niestety osoby, które się na to nabierają, które nie są krytyczne, które wysłuchują takich reklam i bezkrytycznie kupują takie rzeczy.

    Widzę to często na różnych forach audiofilskich.

    Sam lubię dobrą muzykę, lubię ją słyszeć głośno i wyraźnie i widzę, że osoby, które chcą tego samego, ale nie są uzbrojone w wiedzę, trochę nabierają się na opisy pewnych magicznych urządzeń, które nie mają prawa działać. Dam kilka przykładów, bo na potrzeby tego podcastu odświeżyłem sobie pewne recenzje różnych produktów i tak możesz na przykład kupić specjalną ściereczkę do czyszczenia płyt CD, która poprawia wrażenia odsłuchowe za jedyne 200 złotych. Możesz kupić generator jonów do poprawy brzmienia i obrazu płyt CD i DVD. Generator jonów. Aż przeczytam kawałek opisu: „Jeśli po prostu ustawisz i włączysz urządzenie w pokoju odsłuchowym, wydzielane jony oczyszczą powietrze, dzięki czemu FALE AKUSTYCZNE, ALE RÓWNIEŻ OBRAZ, BĘDĄ SIĘ PRZEMIESZCZAŁY BARDZIEJ PŁYNNIE, co oczywiście będzie miało wpływ na poprawę jakości.”

    Oczywiście są to bzdury. Słucham muzyki, mam pewną wiedzę teoretyczną na temat tego, jak powstaje dźwięk, no, ale jeżeli ktoś takiej wiedzy nie ma, a jednocześnie chce mieć w domu coś fajnego, to takie recenzja mogą być dla niego przekonujące. Prawda jest taka, że gdyby nie było ludzi, którzy kupują dziwne rzeczy za chore pieniądze, to by nie było takich produktów w sprzedaży.

    Mówiłem nie raz, że cena nie zawsze idzie w parze z jakością. To, że coś jest drogie, nie znaczy, że będzie dobre. To, że coś jest tanie, nie znaczy, że jest to złe. Niektóre produkty audiofilskie są tego najlepszym przykładem. Możesz kupić naprawdę drogie rzeczy, które po prostu nie działają.

    Widziałem już bardzo dużo urządzeń, w tym jakieś specjalne żarówki, które poprawiają odsłuch w Twoim pomieszczeniu, jakieś rzeczy, które powinny spowodować według opisów na tych stronach, że – cytat – „Instrumenty będą ułożone warstwami od frontu do tyłu, zupełnie jakby były zmasterowane w taki sposób. Muzyka nie jest już przypięta do zestawów głośnikowych, a scena dalece wykracza poza same głośniki”. Nic tylko kupować Podejrzewam, że właśnie tak to działa: ktoś chce poprawić sobie dźwięk w swoim domu, czyta recenzje różnych produktów, widzi wysoką cenę i myśli sobie „no nie no, gdyby to by było oszustwo, gdyby to nie działało, to cena byłaby niska, a skoro jest tak wysoka, to to musi działać”.

    Niestety nie.

    Trochę popłynąłem z dygresją więc żeby mój podcast był przydatny – jeżeli myślisz o tym, aby w domu odtwarzać muzykę dobrej jakości, no to oczywiście zainwestuj w dobry sprzęt. Myślę, że na początku nie trzeba inwestować niewiadomo jakich pieniędzy, kilka tysięcy złotych na system nagłośnieniowy powinien wystarczyć aż nadto. Natomiast dopracuj akustykę swojego pomieszczenia. To jest to, czego nie kupisz w pudełku. Każde pomieszczenie jest inne i każde pomieszczenie wymaga innych działań, aby muzyka w nim dobrze grała. Być może trzeba będzie coś wygłuszyć, aby fale dźwiękowe nie rozchodziły się po całym pomieszczeniu. Być może trzeba będzie zastosować pułapki basowe. Każde pomieszczenie jest inne. To jednak nie przeszkadza firmom sprzedawać różnych „magicznych” urządzeń, które niby działają niezależnie od źródła dźwięku, i tego, w jaki pomieszczeniu się znajduje.

    Płynie z tego niestety taki wniosek, że przed budową domu musisz coś o tej budowie wiedzieć. Nie możesz być laikiem, bo jeżeli nic nie będziesz wiedział o budowie domu, to będziesz mało odporny na różne pomysły sąsiadów, znajomych, wykonawców. Twoją obroną jest wiedza. Im więcej będziesz wiedział o budowie domu, o procesach technologicznych, o fizyce budowli, tym lepiej będziesz rozmawiał z wykonawcami i innymi uczestnikami procesu budowlanego, i tym będziesz miał lepsze argumenty, tym bardziej będziesz odporny na głupie pomysły co niektórych.

    Aby to wszystko było możliwe, musisz mieć takie wewnętrzne przekonanie do tego, że to ma sens, musisz mieć taką ciekawość tego, jak budowa domu wygląda. Staram się na blogu pisać artykuły w sposób zrozumiały i postawiłem sobie za cel, aby w prosty sposób opisywać każdy aspekt budowy domu, nie chodzić na skróty, ale jeżeli coś wyjaśniam, to opisuję dlaczego tak, a nie inaczej. To powoduje, że niektóre artykuły piszę po parę tygodni, bo chcę bardzo temat wyczerpać, ale chcę pokazać, że nawet ja, wiedząc pewne rzeczy o budowie domu, do pewnych artykułów muszę się przygotowywać dość długo, ponieważ dopiero jak zaczynam sobie zadawać pytania, a zadaję sobie pytania, bo jestem pewnych rzeczy ciekawy, to okazuje się, że odpowiedzi wcale nie są takie oczywiste, więc drążę temat. Im więcej tematu podrążę, tym więcej wiem, tym kolejny temat jest trochę łatwiejszy, więc taka ciekawość jest chyba niezbędna do tego, aby budowa domu szła jak z płatka.

    Nie lubię polityki. Lubię matematykę.

    Teraz będzie nieco osobiście, bo jak sięgam pamięcią, miałem taką ciekawość świata chyba od zawsze. Zawsze lubiłem matematykę, lubiłem dodawać, mnożyć, dzielić, liczyć, uwielbiałem, kiedy wynik wychodził zgodny z oczekiwaniami. Pamiętam do tej pory, jak w podstawówce chyba kilka godzin siedziałem nad tym, aby udowodnić twierdzenie Pitagorasa, tak żeby rzeczywiście wytłumaczyć innej osobie, dlaczego suma kwadratów przyprostokątnych równa się kwadratowi przeciwprostokątnej. Uwielbiałem książki takie jak „Śladami Pitagorasa” i „Lilavati”, zresztą rewelacyjne publikacje, zawierające różnego rodzaju zagadki logiczne, polecam każdemu.

    Chyba miałem te książki po moim ojcu albo i dziadku, no w każdym razie spędziłem nad nimi chyba wiele miesięcy. Chyba dlatego w trakcie rozmów nie przyjmuję niczego na wiarę, a oczekuję danych i zadaję dużo pytań.

    I dlatego unikam dyskusji politycznych, bo podczas rozmowy o polityce nie ma zazwyczaj mowy za bardzo o argumentach, tylko każdy ma swoje przekonania, które tkwią w człowieku kilkanaście lat albo i dłużej. Nikt nie rozmawia z drugą osobą na tematy polityczne po to, żeby dowiedzieć się czegoś nowego, tylko po to, żeby wygłosić swoją opinię, nawet pokłócić się trochę i iść dalej. I dla mnie rozmowy o polityce są po prostu stratą czasu, rozmowy o polityce nie rozwijają.

    Mam jeszcze bardzo ważną radę, abyś spojrzał krytycznie na siebie. Wiesz, no nie znamy się, ale jednak ktoś wierzy w te wszystkie audiofilskie rzeczy, ktoś wierzy w lewoskrętną witaminę C, ktoś twierdzi, że wszystkie szczepionki są złe i że to jest w ogóle spisek firm farmaceutycznych. Znam dobrego elektryka, który wierzy w to, że Ziemia ma 6000 lat! Naprawdę! No to nawet nie wiem, jak to skomentować, ale są ludzie, którzy wierzą w to, że Ziemia jest płaska, ktoś wierzy w działanie homeopatii i tak dalej, i tak dalej.

    Są pewne przekonania, w których tkwimy i być może jesteś osobą, która także tkwi w jakimś błędnym przekonaniu. Ba, ja także sobie zdaję sprawę z tego, że jakieś moje przekonanie może być błędne, dlatego zawsze czekam na jakiś krytyczny komentarz, który pokaże mi, że z czymś nie miałem racji.

    Zależy mi na tym, abyś spojrzał krytycznie na siebie, bo jeżeli będziesz uważał, że zawsze masz rację, to siłą rzeczy będzie Ci po prostu trochę trudniej, nie tylko podczas budowy, ale przede wszystkim podczas takiego zwykłego życia. I aby to trochę zobrazować, dwa przykłady.

    Jeden przykład dotyczy mojej znajomej, tłumaczki przysięgłej, która miała łeb na karku, zarabiała duże pieniądze, dużo inwestowała, było bardzo fajnie. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie, że jest taki fajny produkt inwestycyjny i chciałaby, żebym udał się na spotkanie. Spytałem ją, co to za produkt, co to za firma. Zacząłem o niej czytać i już wiedziałem, że jest to po prostu zwykła piramida finansowa. Zadzwoniłem do mojej znajomej, chciałem ją przekonać, że to, co mi proponuje, to trochę nie ma sensu. Byłem delikatny, ale okazało się, że znajoma jest tak święcie przekonana, że to jest dobry interes, że nie dało rady ją przekonać. Wiedziałem, że nie chce mnie oszukać, ale była tak nakręcona na tę inwestycję, że nie dało się jej przemówić do rozsądku.

    W związku z tym, postanowiłem się na to spotkanie wybrać. Co lepiej przekona ją, że nie ma racji, jak przedstawienie przeze mnie dobrych argumentów? Na spotkaniu byłem ja, była znajoma i miły pan, dobrze ubrany, dobrze skrojona marynarka, który ją do tego interesu wciągnął.

    No i pan zaczął objaśniać, jak to wszystko działa, że są jakieś produkty inwestycyjne, coś tam się kupuje, jakaś prowizja gdzieś tam przechodzą z ręki do ręki i że jak ja w to wejdę, to będę zarabiał pieniądze. No to ja zacząłem pytać okej, ale w jaki sposób, gdzie te pieniądze są, kto te pieniądze stworzył? I wyjaśnia mi, że ktoś coś kupuje, 10% z tego idzie do drugiej osoby, potem jakieś pieniądze idą do trzeciej osoby. Tłumaczył to naprawdę zgrabnie, tak jakby już to ćwiczył setki razy, bo na pewno setki razy ćwiczył, no ale dalej nic nie rozumiem i nie wiem, w jaki sposób będę na tym zarabiał. Proszę o wytłumaczenie mechanizmu, proszę o wyjaśnienia. Dlaczego ja mam dostawać za coś takiego pieniądze? Czyje są to pieniądze? Jak to działa? I po pięciu minutach rozmowy było widać zrezygnowanie na twarzy miłego pana, bo już widział, że frajera nie znalazł.

    Powiedział mi dosłownie tak: „ja nie wiem, jak to działa, ale to działa”. Argumenty mu się tak jakby wyczerpały. Niestety moja znajoma, mimo że była świadkiem tej dyskusji, była świadkiem tego, jakich argumentów używam i jakich marnych argumentów używa strona przeciwna, dalej była przekonana, że ta druga strona ma rację, a to ja się mylę. Nie była wystarczająco krytyczna w stosunku do tej inwestycji. Niestety straciła na tym pieniądze…

    Nic nie mogłem więcej zrobić, ja mam czyste sumienie. Chcę pokazać tą krótką, przykrą historyjką, że każdy może gdzieś kiedyś się na coś naciąć i ważne jest, żeby mieć oczy szeroko otwarte na co dzień.

    Zadanie / gra

    Jest takie fajne zadanie, dzięki któremu możesz się przekonać, czy jesteś odpowiednio krytyczny względem swoich przekonań. Jeżeli masz taką możliwość, to daj do posłuchania (przeczytania) dalszy fragment znajomemu, niech to zadanie zrobi na Tobie.

    Ja to zadanie zadałem kilku znajomym i tylko jedna osoba to zadanie wykonała prawidłowo. To jest naprawdę ciekawe, szczególnie że to zadanie jest dosyć proste, jak się przekonasz.

    Uwaga, zadanie.

    Wyobraź sobie, że mam w głowie pewną formułę, pewną zasadę i według tej formuły wpisuję Ci na kartce trzy liczby. Te trzy liczby są zgodne z tą wymyśloną przeze mnie formułą/zasadą.

    Na przykład wpisałem na kartce liczby 1, 2 i 3.

    Twoim celem jest odgadnięcie mojej zasady. Masz tylko jedną możliwość podania jej treści, nie możesz strzelać w ciemno. Możesz tylko raz powiedzieć „Twoja formuła brzmi tak i tak, czy to się zgadza?”.

    (Przykładowe formuły: „Wszystkie liczby są parzyste”, „Wszystkie liczby są dodatnie”, „Kolejna liczba jest o jeden większa od poprzedniej”)

    Jak możesz tą zasadę odkryć? Musisz na kartce wpisać trzy inne liczby i zapytać mnie, czy one są zgodne z tą moją formułą. Liczby możesz wpisywać ile razy tylko chcesz i pytać także możesz ile razy chcesz: natomiast tylko raz możesz spróbować odgadnąć brzmienie formuły.

    Przykładowo wpiszesz na kartce liczby 4, 5, 6.

    Odpowiadam, że Twoje liczby są zgodne z moją formułą. Wpisujesz zatem 7, 8, 9, aby ją sprawdzić, a ja mówię, że te liczby także są zgodne z tą formułą.

    No to Ty mówisz „super, świetnie, w takim razie Twoją formułą jest to, że każda kolejna liczba jest większa o jeden od poprzedniej!„.

    Czy to jest dobra odpowiedź? Nie. Nie sprawdziłeś innych możliwości. Byłeś przekonany, że każda liczba jest większa o jeden od poprzedniej, ale tego nie zweryfikowałeś.

    To zadanie często pokazuje, że brakuje nam krytycznego spojrzenia na udzielone odpowiedzi oraz nie zdawanie sobie sprawy z tego, że jest się w błędzie.

    Ja najczęściej zadawałem zagadkę pokazując liczby 2, 4 i 8.

    Na początku znajomi odpowiadali: „A 4, 8, 16„? Mówiłem, że to jest zgodne z moją formułą (zaraz ją poznasz!). Dobra, a 10, 12, 14? Odpowiadałem, że także jest to zgodne z formułą.

    W tym miejscu połowa znajomych się zatrzymywała i mówiła, że formuła brzmi tak, że wszystkie liczby są podzielne przez dwa. Część znajomych jeszcze chciała to sprawdzić i wpisywała na przykład 1, 2, 3. Ja mówiłem, tak, jak najbardziej, to jest zgodne z moją formułą. No dobra, a 5, 100, 400? Mówię tak, to jest zgodne z formułą. I kolejni znajomi mówili aha, no okej, w takim razie Twoją formułą jest to, że wszystkie liczby są większe od zera. Ja mówię, no nie, tak nie jest.

    Chyba tylko jedna osoba odkryła, że rozwiązanie tej formuły jest następujące: każda kolejna liczba musi być większa od poprzedniej. Tylko tyle. Nikt ze znajomych w ramach sprawdzenia nie podał na przykład wartości ułamkowych. Chyba dwie osoby podały wartości ujemne. Nie drążyły tematu odpowiednio.

    (Wystarczyło nawet podać liczby 3, 2, 1, aby się dowiedzieć, że te liczby nie są zgodne z wymyśloną formułą)

    I wiem, że to jest takie zadanie śmieszne, może nawet trochę naiwne, ale jakoś mi to utkwiło w pamięci, że to zadanie pokazuje dopiero, jak łatwo nam ulec swoim przekonaniom, jak bardzo łatwo nam uwierzyć w to, że mamy rację i nie drążymy tematu nawet tam, gdzie powinniśmy, tam, gdzie zasady są jasne.

    Zasada była przecież bardzo prosta, możesz tylko raz zadać to pytanie na temat formuły, czy ta formuła brzmi tak i tak, i tak. Nie było żadnego ograniczenia, jeżeli chodzi o to, ile liczb pokażesz na kartce. Mogłeś to robić godzinami tak naprawdę, zanim tej formuły nie odkryjesz, tymczasem najwięcej osób kończyło po trzecim i czwartym razie, po dwóch minutach, bo byli przekonani, że znają odpowiedź.

    Tak więc jeżeli teraz słucha mnie Twój znajomy albo ktoś z rodziny, napisz na kartce 2, 4, 8, pamiętaj, że Twoja formuła brzmi tak, że każda kolejna liczba jest większa od poprzedniej i zagraj w tę grę według reguł, o których powiedziałem. Jestem bardzo ciekawy jej wyników. Oczywiście możesz wpisać inne liczby i ustalić inną zasadę – wolny wybór

    PODSUMOWANIE PODCASTU

    W ramach podsumowania pamiętaj, żeby być krytycznym. Pamiętaj, żeby oczekiwać danych, faktów, liczb i tak dalej. Każdy się może mylić. Ktoś może nie mieć aktualnych informacji. Są osoby, które dalej są pewne, że Pluton jest planetą. Są osoby, które wierzą, twierdzą, że Wielki Mur jest jedyną konstrukcją widoczną z kosmosu. Jest wiele błędnych przekonań, które krążą wśród wszystkich ludzi, także wykonawców, także projektantów, także kierowników budów.

    Budowa domu jest trudna. Aby poznać wszystkie aspekty budowy domów, trzeba byłoby spędzić, na nauce kilkadziesiąt lat. Nigdy nie jest tak, że wszyscy wiedzą wszystko. Projektant wie dużo o swojej działce, ale nie wie pewnie sporo rzeczy na temat wykonawstwa. Kierownik budowy niekoniecznie zna przepisy związane z usytuowaniem budynku na działce. Każdy coś wie, nikt nie wie wszystkiego. Najgorzej jest wtedy, kiedy ktoś wykracza poza swoje kompetencje i wychodzi z założenia, że dalej jest ekspertem, co obserwujemy czasami w telewizji. Zapraszają celebrytów, którzy wypowiadają się na bardzo ważne kwestie, jak na przykład kwestie medyczne. To nie powinno w ogóle mieć miejsca.

    Bądźmy krytyczni, także jeżeli chodzi o nasze przekonania. A jeżeli nie zgadzasz się z czymkolwiek, o czym dzisiaj mówiłem, zostaw komentarz na moim blogu i daj mi możliwość odparcia Twoich argumentów lub daj mi możliwość zgodzenia się z Tobą.

    Przypominam dla osób, które śledzą mnie poza blogiem, jak wpiszesz w wyszukiwarkę „Jak Się Wybudować I Nie Zwariować”, tam znajdziesz mnóstwo informacji na temat, no chyba każdy na temat budowy domu. Przypominam także, że całkiem niedawno miała premierę moja książka, drugie wydanie mojej książki, dokładnie rzecz biorąc, w której opowiadam o tym, jak do budowy się przygotować, jak kosztorysować pracę, jak znaleźć wcześniej w ogóle działkę, jak rozmawiać z wykonawcami, z projektantem, z kierownikiem budowy. No sporo stron, dużo cennych rad.

    Bardzo się cieszę, że tą książkę wydałem. Bardzo się cieszę, że podczas przedsprzedaży, kiedy książki jeszcze nie było w sprzedaży, sprzedałem kilkaset egzemplarzy mojej książki, tak więc dziękuję wszystkim za zaufanie. Dziękuję za wszystko, za wsparcie. Wiele projektów mam jeszcze w przygotowaniu. Teraz, chcąc, nie chcąc, trochę mam więcej czasu wolego, więc mam nadzieję, że tych projektów będzie coraz więcej zrealizowanych. Nowe filmy na YouTube (zapraszam na kanał) i gdzieś tam powoli się pisze druga książka, ale nie mówię o żadnej dacie wydania, bo jestem przekonany, że najwcześniejsza data, którą mógłbym sobie wymarzyć, to jest Gwiazdka, ale Gwiazdka przyszłego roku.

    Tak więc jeszcze raz wielkie dzięki. Dawno nie było tak, że mi głos wysiadł, więc może już się pożegnam. I życzę Wam miłego dnia lub miłego wieczoru. Pozdrawiam serdecznie, Sławek Zając, Jak Się Wybudować I Nie Zwariować.

     

    Artykuł Podcast 14 Mity budowlane pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

  • Narodowa Partia Bangladeszu wygrała pierwsze wybory powszechne od czasu krwawych protestów antyrządowych w 2024 roku, w których zginęło 1400 osób. Odpowiedzialna za represje premier Hasina Wajed uciekła do Indii, a jej partia, Liga Ludowa, nie miała prawa startować w wyborach. Dlaczego młodzież, która była siłą napędową protestów, przyłączyła się do partii islamskiej Dżamat-e-Islami? Jak będą układać się stosunki Bangladeszu z Indiami? I czy nowy rząd uporządkuje stan kraju zżeranego od lat korupcją i niestabilnością?

    Gabinet bezpieczeństwa Izraela wprowadza przepisy ułatwiające Żydom zakup ziemi na Zachodnim Brzegu i rozszerza kompetencje izraelskiej administracji w sprawach pozwoleń na budowę, kwestii środowiskowych i archeologicznych. Czy to dalszy ciąg faktycznej aneksji Zachodniego Brzegu?

    Miesiąc po wywiezieniu przez Amerykanów Nicolasa Maduro z Caracas Wenezuelą rządzą jego byli podwładni. Skąd w Wenezueli wziął się libański Hezbollah i dlaczego związki Caracas z Iranem były kluczowe dla decyzji Amerykanów o odsunięciu Maduro?

    Amerykańscy kongresmani oskarżają Departament Sprawiedliwości o ujawnienie tożsamości ofiar i publikację ich zdjęć w ujawnionych dokumentach ze sprawy Jeffreya Epsteina. Sprawa Epsteina zatacza coraz szersze kręgi w USA i w wielu innych krajach. Czy tak zwana sprawa Epsteina to znany od wieków przejaw demoralizacji elit, obraz współczesnej kultury wyzwolonej z ograniczeń etycznych? A może dowód na siłę demokratycznych procedur?

    Legendarna amerykańska gazeta „The Washington Post” zwalnia ponad jedną trzecią personelu dziennikarskiego. Jej właściciel Jeff Bezos twierdzi, że to skutek słabych wyników finansowych i presji nowych technologii. Co los „Washington Post” mówi o współczesnych mediach nie tylko w Ameryce?

    A także: Olimpiada jako wydarzenie pełne cudów, czyli anioły nie tylko w Mediolanie.

    Rozkład jazdy:

    (03:00) Patryk Kugiel: Bangladesz: pierwsze wybory po rewolucji Gen Z

    (28:09) Agnieszka Bryc: Izrael i aneksja Zachodniego Brzegu

    (54:45) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Cud w Mediolanie

    (1:01:12) 6. urodziny Raportu!

    (1:02:54) Podziękowania

    (1:09:09) Adrian Bąk: Skąd Hezbollah w Wenezueli?

    (1:24:23) Magdalena Grzyb: Sprawa Epsteina: spisek elit czy dowód rozkładu kultury?

    (1:55:24) Sylwia Czubkowska: Washington Post, czyli jak umierają media

    (2:17:36) Do usłyszenia

    ---------------------------------------------

    Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

    Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

    Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

  • To drugi odcinek cyklu Akademia Prostego Inwestowania. Tym razem Kamil Szymański, ekspert z doświadczeniem w londyńskim City i szef Trade Republic w Polsce rozprawia się z jednym z największych mitów inwestowania. Czy naprawdę to “gra” tylko dla odważnych albo szczęściarzy?

    ✅ Odtwórz playlistę 5 odcinków na Spotify: https://open.spotify.com/playlist/151q8Do8nenwzIn6JAtVds?si=OAJCsnOwSgi0uIeu5UiiRg

    ✅ Obejrzyj cały kurs: https://youtube.com/playlist?list=PLrSEqFB3_KjvO6luz9RJC70f-71qEppeN&si=9GSTCzgY9goc4h6k

    Ryzyko istnieje, ale można je zrozumieć, oswoić i dopasować do siebie. Tak samo jak robimy to przechodząc przez ulicę lub inwestując w nieruchomości. Początki inwestowania mogą być bezpieczne i dostępne dla każdego. Możemy zacząć od 10 czy 100 zł. Wystarczy zrobić pierwszy krok i nauczyć się obserwować, jak działa rynek i jak zachowują się Twoje pieniądze.Z tego odcinka dowiesz się:

    Co naprawdę oznacza „ryzyko inwestycyjne”Dlaczego boimy się inwestować, choć nie zawsze wiemy… czego dokładnieJakie ryzyka są akceptowalne i dlaczego chętnie inwestujemy w nieruchomościCzym różni się inwestowanie dla zysku od inwestowania dla bezpieczeństwaDlaczego inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem, jak je poznać i kontrolow

    Partnerem Akademii Prostego Inwestowania jest Trade Republic. Ofertę Trade Republic możesz sprawdzić na stronie : https://trade.re/ekonomicznie250promo

  • W piątym odcinku cyklu Akademia Prostego Inwestowania Kamil Szymański, ekspert z doświadczeniem w londyńskim City i szef Trade Republic w Polsce, podsumowuje wszystko, co może pójść nie tak. I co robić, by uniknąć finansowych potknięć. Trzy błędy pojawiają się u większości początkujących inwestorów: emocje, brak dywersyfikacji i pogoń za szybkim zyskiem.To właśnie te decyzje najczęściej psują dobrze zapowiadające się plany. Można temu zaradzić i wcale nie trzeba być ekspertem, by to zrobić. Kluczem jest automatyzacja i regularność.

    Zamiast polować na „idealny moment” i podejmować decyzje pod wpływem emocji, lepiej zbudować prosty, systematyczny plan. Bo inwestowanie nie musi być stresujące. Oczywiście, o ile nie dasz się wciągnąć w grę, której nikt nie wygrywa.Z tego odcinka dowiesz się:

    Jakie są trzy najczęstsze błędy początkujących inwestorówDlaczego emocje prowadzą do złych decyzji finansowychCzym jest dywersyfikacja i jak chroni Twój kapitałJak uniknąć spekulacji i zbudować plan długoterminowyDlaczego inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem i jak je mądrze ograniczać

    ✅ Odtwórz playlistę 5 odcinków na Spotify: https://open.spotify.com/playlist/151q8Do8nenwzIn6JAtVds?si=OAJCsnOwSgi0uIeu5UiiRg

    ✅ Obejrzyj cały kurs: https://youtube.com/playlist?list=PLrSEqFB3_KjvO6luz9RJC70f-71qEppeN&si=lL8IUq28er9jaa3B

    Partnerem Akademii Prostego Inwestowania jest Trade Republic. Ofertę Trade Republic możesz sprawdzić na stronie: https://trade.re/ekonomicznie250promo

  • Sprawdź co potrafi Asystent AI programu Ekonomicznie: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠http://ekonomicznieai.voicehouse.co/⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    W najnowszym odcinku programu Ekonomicznie Jarosław Kuźniar i Rafał Hirsch omawiają szalony rajd i spektakularny krach na rynku metali szlachetnych. Czy to jeszcze rynek, czy już rollercoaster? Co wspólnego mają srebro, fundusze ETF i błędne koło wystawców opcji?

    To rozmowa nie tylko o inwestowaniu. Również o tym, jak globalna niepewność i polityka potrafią przewrócić ekonomię do góry nogami.

    Z tego odcinka Ekonomicznie dowiesz się:

    - Skąd wziął się taki popyt na srebro i złoto?

    - Co mają do tego AI, samochody elektryczne i banki centralne?

    - Jak działają opcje i dlaczego mogą zatrząść rynkiem?

    - Dlaczego złoto jest dziś bardziej zmienne niż Bitcoin?

    Słuchaj i oglądaj wszędzie tam, gdzie lubisz.Masz pytanie do ekspertów? Możesz je zadać tutaj: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://tally.so/r/npJBAV⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    W aplikacji Voice House Club m.in.:

    ✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu

    ✔️ Codziennie krótkie newsy, w tym Ekonomicznie in Brief

    ✔️ Transkrypcje odcinków Serii in Brief z dodatkowymi materiałami wideo

    Dołącz: ​​⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://voicehouse.co/sluchasz-i-wiesz/?utm_source=youtube&utm_medium=social⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Znajdziesz nas też:

    🍏 Apple Podcasts: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bit.ly/EkonomicznieApple ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/voicehousepodcast/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    LinkedIn: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.linkedin.com/company/voicehouse⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Facebook: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/voicehousepodcast⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    X: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://x.com/voice_house ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Strona WWW: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://voicehouse.co ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    📩 Chcesz nagrać z nami podcast lub nawiązać współpracę?

    Napisz: [email protected]

    #ekonomicznie #ekonomia

  • In this episode of “The Sunday Daily,” the host Rachel Abrams is joined by her New York Times colleagues Motoko Rich, Shawna Richer and Juliet Macur, who are all covering this year’s Olympic Games. They discuss how the geopolitical climate may or may not be influencing the competition, and talk about some of the extraordinary athletes who are pushing the limits of physical achievements.

    On Today’s Episode

    Motoko Rich is the Rome bureau chief for The New York Times.

    Juliet Macur is a national reporter covering sports for The New York Times.

    Shawna Richer is an editor at The New York Times, working on coverage of sports in America.

    Photo Illustration by The New York Times; Images: Sarah Stier/Getty Images

    For more information on today’s episode, visit nytimes.com/thedaily. Transcripts of each episode will be made available by the next workday.

    Subscribe today at nytimes.com/podcasts or on Apple Podcasts and Spotify. You can also subscribe via your favorite podcast app here https://www.nytimes.com/activate-access/audio?source=podcatcher. For more podcasts and narrated articles, download The New York Times app at nytimes.com/app.


    Hosted by Simplecast, an AdsWizz company. See pcm.adswizz.com for information about our collection and use of personal data for advertising.

  • 📖 Podcast się podoba? Książkę polubisz jeszcze bardziej: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://inwestomat.eu/ksiazka/⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Link do wpisu na blogu:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ https://inwestomat.eu/wisdomtree-efficient-core

    Z tego podcastu dowiesz się:

    Czym są ETF-y WisdomTree Efficient Core NTSX i NTSG.Jak to możliwe, że mieszczą 90% akcji i 60% obligacji w 1 funduszu.Co wskazuje, że taka alokacja może być optymalna.Zagrożenia i problemy z wykorzystywaniem dźwigni.

    Zastrzeżenie: Informacje przedstawione w tym podcaście są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Słuchacz podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

  • Link do wpisu na blogu: https://inwestomat.eu/jak-zaczac-inwestowac-na-gieldzie Lubisz moje treści? Sprawdź książkę: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://inwestomat.eu/ksiazka/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

    Z tego nagrania dowiesz się:

    Jak w 5 krokach zacząć inwestować na giełdzie. Dlaczego ustalenie celu, kwot i częstotliwości inwestycji jest takie ważne.Jak ułożyć plan na pierwszy portfel inwestycyjny zgodnie ze swoim temperamentem i preferencjami. Jakie konto maklerskie wybrać do swojego inwestowania. Jak śledzić swoje inwestycje, aby mieć ich podgląd w jednym miejscu.

    Zastrzeżenie: Informacje przedstawione w tym nagraniu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Widz podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.